mrsmoon ja wiem, że każda mama tak pisze o swoim dziecku, ale Marysia jest naprawdę wyjątkowo spokojna. Przed świętami w domu bieganina, sprzątanie, gotowanie, a ona CAŁY dzień bawiłą się sama na kocyku. Od zabawki do zabawki, gadała do każdej po kolei, nawet nie jęknęła. Nie pamiętam kiedy ostatni raz płakała... uśmiecha się do każdego po kolei, jest super radosna. Oby jej tak zostało, zapowiada nam się kochane i grzeczne dziecko

Przesypia całe noce, od pewnego czasu je wszystko co jej podam (poza kaszkami i cycem oczywiście!). Pewnie dlatego mam taką ochotę na kolejnego szkraba...
saffi powinnam ci współćzuć, ale ja ci zazdroszczę takiego cycowego dziecka. Choć pewnie gdyby mnie Marysia aż tak męczyla z tym cycem to też miałabym dość. ALe ja uwielbiałam karmić, a ona od początku była wybitnie nie cycowa. Jak pisałyście na początku, że wasze tygodniowe dzieci nono stop na cycu wiszą, to ona jadła raz na 3h i to tyko dlatego, że ją sama przystawiałam, ona nie chciała. Zjadła w 5 minut i tyle ssania było...
Swoją drogą myślała, że będzie mi strasznie trudno z odstawieniem a czuję się bardzo szczęścliwa z tego powodu. Czasem mi żal, ale w domu jakoś tak spokojniej, bez szarpaniny i łez po każdym nieudanym karmieniu.
Anapi strasznie współćzuję, jeszcze choróbsko do was przylazło. Dużo zdrowia!
kati nie strasz, twój Mati zawsze sypiał tak pięknie jak Marysia a jak piszesz takie rzeczy to się boję, że i jej się przestawi. Dużo razy słyszałam, że dzieci, któe już wcześniej pięknie spały zaczynają się budzić kiedy zaczynają raczkować, pełzać... dużo nowych wrażeń dla nich.