reklama

Czerwiec 2012

a ja dzisiaj sprzedalam dziecko na 2 godziny i poszlam na samotny spacer :) kurde ale sie zmeczylam :/ padam na twarz. jak wrocilam obżarłam się jak świnia i az mi teraz jest niedobrze ;p
 
reklama
Josie, ale mi smaka narobilas..... :-p:-p:-p:-p:-p chyba skocze do miasta do sklepu po jakies ciacha, bo na cos mam chetke tylko jeszcze nie wiem na co....
U mnie w szpitalu tez nie robia znieczulenia do porodu sn wiec i ja tez tak chyba zrobie ze na porodowke jakas setunie wezme
 
oj, kobiety, kobiety, ale jestem zmęczona :szok:
Od rana do teraz robiłam ten cholerny fotel tzn.zmieniałam obicie :-)
Jestem padnięta, ale warto było :-D Fotel wyszedł super :tak: Jeszcze jeden mi został, może na jutro, ale mam już wszystko przygotowane więc pójdzie szybciej :laugh2:

Pokazałabym zdjęcie ale nie mam sił zrobić :eek: Chyba zaraz pójdę spać, bo brzuch mnie trochę pobolewa :-) choć muszę przyznać, że Norman bardzo cierpliwy i wyrozumiały jest, czego nie można powiedzieć o starszym, który mnie dzisiaj do białej gorączki doprowadza :laugh2:

Udany, pracowity dzień :-D oby tak dalej :-p
 
macku - nudy nieprzecietne:sorry: ale czułam że tym razem wyjatkowo moze mi nie zrobic usg i jak zwykle miałam nosa:tak: truuudno, juz blizej niz dalej:cool:

A ja dzis bez jednego dziecka jestem.. jedno pojechało sobie do babci i jakos mi dziwnie jak ich za długo nie ma albo pojedynczo ;///
Ale ileeeeeeeeeeeeeee spokojniej :szok:

My jutro do wawki jedziemy i wkoncu ikee przyatakuje. Moze na wielkie zakupy sie nie wybieram jeszcze ale chociaz zorientuje sie co teraz ciekawego maja bo ich str www jakos do mnie nie przemawiaja:confused2:
 
Ja też dziś ogólnie jakaś zamulona jestem... zdecydowanie gorszy dzień, choć lepiej zrobiło się jak wyszłam na chwilkę na spacer, bo słońce zachęcało, ale potem wróciłam i zasnęłam. Teraz zamierzam obejrzeć meczyk:-D
 
A ja dzisiaj wyjątkowo dobry dzień miałam. Wstałam o 10 i jeszcze leżałam w wyrze dobre 20 minut, tak mi się nie chciało wstać. Ale wkońcu postanowiłam, że idę dzisiaj ja na miasto po zakupy a nie TŻ - pogoda taka była, że szkoda było mi siedzieć w domu. I poszłam. I nie żałuję. Najpierw odbębniłam konkretny spacerek ok. 40 minut i dopiero wlazłam do sklepu, gdzie wydałam 50zł (sama nie wiem na co). Wróciłam do domu tak naładowana pozytywnie że szok. Zrobiłam szybko obiadek (kurczak w sosie paprykowym z ryżem), wszamałam go, naszykowałam mężusiowi kanapki do pracy. Po 14 miałam już luz bo K. poszedł do pracy, a ja - starłam kurze prawie w całym domu, odkurzyłam podłogi, umyłam je, przetarłam okna na wysokości kocich łebków bo strasznie mi tam noskami je brudzą i do tego jeszcze uprasowałam ręczniki. Sama byłam w szoku, że dałam radę tyle zrobić. Czuje się świetnie, więc poszłam doprowadzić do kultury moje intymne części oraz zrobiłam pedicure i medicure. Efekt paznokci jest super. Częsci pod brzuchem taki, że ogoliłam się na zero! Stwierdziłam, że co się będę ceregielić i ginmastykować.

I o dziwo nadal jestem pełna energii! Mam nadzieję, że to samopoczucie pozostanie już do porodu.
 
reklama
mlodak - ale Ci zazdroszczę tej energii. Ja cały czas na nią czekam odkąd minęły te najgorsze dolegliwości i lipa. Niby mam więcej siły, ale nie tyle, żeby w ciągu jednego dnia zrobić tyle ile Ty! może to też wynika z tego, że bardzo się rozleniwiłam i ciężko teraz się rozkręcić. Nie ma to jak rano mieć motywację do wstania, to potem inaczej wygląda dzień, a tak, to dziś od 5.30 dosypiałam do 10.00 i wstałam bardziej zmęczona niż jakbym nocy nie przespała. Ja zaczęłam ogarniać kurze w mieszkaniu i robię to na raty, bo szybko mi się odechciewa...wwrrr...nie lubię się za to!! Mojej małej chyba się udzielił mój stan, bo dziś też jakaś mniej aktywna.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry