• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2012

Jak już tak piszecie o dzieciach ...to ja sie wam pochwalę, ze wywaliłam juz wszystkie nocniki z domu :-) Wkurzało mnie to ich ciągłe wylewanie, więc pod każdy kibelek dałam podstawkę i postawiłam małego przed faktem dokonanym....i teraz mam luz :-D Eryk, jak chce siusiu czy nr2 to biegnie do kibelka, sam się rozbiera i siada a jak skończy i zrobi nr2 to mnie wola na podtarcie....to się nazywa lenistwo ;-) Już nie mogę się doczekać aż się sam zacznie podcierać :-D

Ale wiecie co? Za dwa miesiace będę musiała pieluszek znowu używać :baffled: i tyle z wygodnego życia..
hehehe to jestesmy na podobnym etapie. mlody tez tylko na kibelek bo ile mozna z tym nocnikiem latac i wylewac, juz nie mowie mysc po kupie:/ a teraz to tez dla mnie szczyt lenistwa ze podetrzec trzeba.bo niby sam sie uczy i jakos w przedszklu sobie radzi no bo tam nikt nie pomaga ale jak widze jak to robi to az nie wierze ze on do domu czysty wraca:D po plecach sie wyciera i papier wyrzuca obok kibelka :D
MsMickey dobrze ze ok u ginki:) czyli na tym etapie to jedno i to samo: LEZEC :D ale jak tu lezec jak od tego lezenia mozna oszalec. odlezyny nam sie jeszcze zrobia i bede musiala dziecku sudocrem zabrac zanim przyjdzie na swiat....:D
ide na plac zabaw troche w piasku sie pobabrac:) moje dziecko twierdzi ze jest dzisiaj kotkiem i chodzi i miauczy...
 
reklama
MsMikey- super,że wizyta udana.

A ja dzisiaj na 3 godzinnym spacerze, a po nim zjadłam 3/4 arbuza!!!!kasze gryczaną z sosem i warzywami i bułkę z dodoatkami. Pekam!!!Chyb przesadziałam- arbuz by wystarczył:)
 
MsMickey - gratuluję wizyty.

Dzisiaj dotarły do mnie ostatnie internetowe zakupy dla brzdąca - 2 kocyki i rożek. I jestem happy!!! Jeszcze tylko grubsze sprawy jak wózek, łóżeczko, komoda i monitor oddechu i wszystko będę miała w komplecie. Pozostanie czekanie na przyjście synusia na świat.

A mi dzisiaj mąż strzelił komplement jak wrócił z pracy. Ponieważ ciepło jak cholera to brykałam od rana tylko w bluzce z krótkim rękawem, a że się obcisła zrobiła to już nie moja wina. I jak mnie K. zobaczył to stwierdził, że chyba za chwilę pęknę na tym brzuchu:szok:.
 
Dziewczyny ja też odczuwam takie szamotaniny w brzuszku. Ja myślałam ze mi twardnieje brzuch a to okazało się ze niunia się tak wypina. Wczoraj mnie zlapalo na sr i polozna mnie obmacala i powiedziała ze to nie jest twardnienie brzucha. Jak twardnieje to cały nawet u góry.
Aha a wiecie ze piwko karmi wspomaga laktacje?
 
Ostatnia edycja:
A ja dzisiaj poczułam swoje dziecko w poprzek brzucha - po lewo i prawo wysadził coś na raz. Bolało jak diabli. Więc albo znów postanowił się odwrócić główką do góry, albo szpagat zrobił.
 
Mlodak niezle:-)

Gdy ja ostatniowrzucilam, ze czuje sie jak hipopotam - a normalnie nie narzekam - to P wrzucil: No co ty, przeciez u Ciebie ledwo widac, ze masz brzuch...:-) az sie usmiechnelam takie lgarstwo prosto w oczy ale mile:-)
Komentarz sytuacyjny: ze 2 tyg temu na spacerze P przez tel referuje przyjacielowi co u mnie patrz ciaza i nagle stanowczym glosem: juz jest duzy. :-) no usmialam sie bo od tamtego czasu urosl mi zdziebko a tu nagle "ledwo widac".
Oj co faceci:-)
A mala M znow trzepocze w srodku i kopie i juz chyba glupawki dostaje.

Weszlam przed chwila na watek wczesniakow sama nie wiem po co. No i mam historie takie, ze glowa mala. Chyba bede odpoczywac wiecej;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry