WItajcie dziewczyny!

Daaaaawno mnie tu nie bylo, ojej, dlugo za dlugo!
Uwierzycie, ze dopiero teraz mam czas taki "do wynudzenia sie"?
Mamy w domu malego diabelka, tak samo mocno kochany, jak i absorbujacy
Nie pisalam, bo niestety jetesmy tu sami (moi byli miesiac a i tak szybko minelo...) i jestem z malym 24h na dobe
Jak nie ja, to po poludniu jest maz, ale i tak wtedy biegam jak z moczem by cos zjesc, posprzatac...
Ogolnie jest u nas wszystko ok, maly rosnie jak na drozdzach i rozrabia na akord, jest sliny nieslychanie, jestesmy dumni z niego
Caly czas pod konrola lekarzy, robimy tzw follow up, ale nasze malenstwo "wylizuje sie" z wszelkich oznak wczesniactwa
Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i Wasze "robaczki" :-)
Kurczak ale ten czas mi przelecial
