my po wizycie - osłuchowo OK, oprycha schodzi, powoli, bo powoli, ale schodzi

do kontroli w poniedziałek, albo jak dostaniemy wyniki posiewu, moja kruszynka waży 8600g, hehe nic dziwnego bo wgląda jak szczypiorek - długi i chudy :-)
gorzej z AZS -młody jest już cały szorstki:-

-

-(
Niespodzianka teściowej dawno nie widziałam - w piątek D miał urlop, dzisiaj ja, normalnie rozpusta dla moich nerwów

a o wizycie napisalam powyżej
kasienka co do wydłużonego macierzyńskiego to podzielam twoją opinię - kiedyś musi się zacząć i zawsze będzie ktoś "poszkodowany", ale tak jak
josie uważam, że z 1 stycznia lepiej by to wyszło
a fryzura do mnie nie przemawia
josie wózeczek fajny

patrzę na te mebelki i tak sobie myślę, ale dziwne te szafki

potem doczytałam, że zdjęcie odwrócone

u nas też sypie, sniegu jest tyle, że masakra :/