• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2012

Sunshine to może być to co Kasienka pisze, ja jak narazie nie podaję jeszcze małej mleka zwykłego bo może i sama za nim nie przepadam jedyne co do kawy

aronia a Ty w ogóle swojego dziecka nie szczepisz ?????
dzięki za pocieszenie ze spaniem może jej to przejdzie !!!!!!

kasiek ja tak wyjadę gdzieś z domu około 10.30-10.45 także jak dojadę to będę napisz mi tylko adres na prv
 
Ostatnia edycja:
reklama
Tu pielegniarka juz mi mowila, ze o 6miesiaca moze pic ale chcialam poczekac do 1,5roku a ze to juz nie dlugo a niechce drastycznie przejsc z jednego na drugie to po woli co 2 dzien na drugie sniadanie platki z mlekiem lub owsianka. A mm ma rano i na noc. Teraz przestane jej podawac i zobacze czy to to za tydzien sprobuje znowu.

Wczoraj znalazlam polowe gornej prawej czworki i nie wiem czy to nie przez zeby i tylko taki zbieg okolicznosci:sorry:
 
Hej Gerlsy,
tak na szybko bo G śpi mi na ramieniu... wczoraj była u nas masakra. G katar kosmiczny (już wiem, jak można robić babelki nosem), temp do 38,6. Nurofen zbijał ale na trochę. No i zaczęła się sraka. Normalnie od luźnej kupy do całkowitej wody zielonej. Czasami w pampka a potem prowadzala nas na nocnik - taki zysk;-)
Wezwalismy wizytę domową - podobniez infekcja. Nawet nie powazna. Sraka przeszła w nocy ok północy był ostatni rzut. Potem ok 2 pobudka i Dzieć pełen energii (w dzień 3 drzemki) prosto do lodówki i płacz o jedzenie.
Po ok godzinie zabawy poszła w końcu spać; tzn weszła do swojego lozeczka i zasnela.
Dziś marudzi ale no shit;-) temp podgoraczkowa. Katar max. Podajemy leki i czekamy.
Powoli przekonuje się do katarka, tzn ostatnio już bez płaczu i wyrywania się:-)
Ja wczoraj zaliczylam parę solidnych odruchów wymiotnych (na gile i smród sraki), żołądek mi aż szarpalo.
Bidne są te skrzaty, gdy chore...
Teraz powinnam gotować jej marchewke z ryżem a tu nic nie mogę, bo przytulila się do mnie i śpi:-)

Zaza fajnie, ze dzień udany:-)

Aronia - wiem, że intencje dobre - klaryfikacja - ale faktycznie zabrzmiało to (w sytuacji, gdy któreś dziecko właśnie taką temp przechodzi), dość drastycznie.

Aga, gdy Antek nauczy się mówić, będzie mógł odpowiadać na także teksty: na szczęście charakter mam po mamie:-) olej to!!!;-)

Dzięki za życzenia dla G, Dziewczyny:-)
u nas ogólnie wszyscy jesteśmy podziebieni :-(
 
reklama
msmickey biedna ty i dzieć:/ Pozostaje życzyć zdrówka:)

polaa ja też nie cierpię owsianek...bleeeeee

asik gratki dla Oliwki!

sunshine
mi pediatra pozwoliła na kozie po 6 mies. ale kupiłam mm kozie, a normalne dopiero po roku dawałam, więc pewnie z krową podobnie. P po owsiane ma normalną kupę:)

alijenka P owsianki też nie tykała, ale jak ją mega rozgotuję i potem zmiksuję z bananem czy morelami to pochłania:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry