Palindromea
Fanka BB :)
Butla zaliczona, czas na wpis.
Bona, 4.36? Chyba bym padła zanim wstała. Śpiochem nie jestem, no ale są granice porannosci.
Co byś nie ubrała, na pewno będziesz dobrze wyglądać.
Mikoto, dobrze, że w koncu pojawiło się kilka słów od Ciebie, bo robiło się podejrzanie.
Justa, dbaj o siebie. Walcz i wygrywając z wiruskami w powietrzu.
Gosiak, mam nadzieję, że marud odejdzie w niepamięć i rano Tymek obudzi się w wyśmienitym humorze.
Jestem Ewa, mnie ten smoczek nie dawał spokoju. Rozumiem na dworze, ale w domu żeby tak zgubić na amen? No i się w końcu znalazł, w fotelu. Trzeba go było troszkę rozbebeszyc, ale udało się odzyskać. Oczywiście w międzyczasie Aro juz kupił nowego, wiec teraz mamy 3 smoczki.
Moje dziecko jest niemożliwe. Na kolacje zrobiłam mi 250 kaszki. 50 zostawił i zasnął twardo. Czekalam dość długo czy się nie obudzi, ale w końcu wylalam te resztkę i wymylam butelkę. No i co? Jakieś 40 minut później obudził się Miki i nie chciał zasnąć. Po kilku próbach usypiania zrobilam 120 mleka. Zjadł 70 i zapadł w sen aż do teraz. Ten mały Cwaniak pamięta, że nie dojadł i musiał nadrobić. Szok!
No zmykam do książki i spania. Do rana...
Bona, 4.36? Chyba bym padła zanim wstała. Śpiochem nie jestem, no ale są granice porannosci.
Co byś nie ubrała, na pewno będziesz dobrze wyglądać.
Mikoto, dobrze, że w koncu pojawiło się kilka słów od Ciebie, bo robiło się podejrzanie.
Justa, dbaj o siebie. Walcz i wygrywając z wiruskami w powietrzu.
Gosiak, mam nadzieję, że marud odejdzie w niepamięć i rano Tymek obudzi się w wyśmienitym humorze.
Jestem Ewa, mnie ten smoczek nie dawał spokoju. Rozumiem na dworze, ale w domu żeby tak zgubić na amen? No i się w końcu znalazł, w fotelu. Trzeba go było troszkę rozbebeszyc, ale udało się odzyskać. Oczywiście w międzyczasie Aro juz kupił nowego, wiec teraz mamy 3 smoczki.
Moje dziecko jest niemożliwe. Na kolacje zrobiłam mi 250 kaszki. 50 zostawił i zasnął twardo. Czekalam dość długo czy się nie obudzi, ale w końcu wylalam te resztkę i wymylam butelkę. No i co? Jakieś 40 minut później obudził się Miki i nie chciał zasnąć. Po kilku próbach usypiania zrobilam 120 mleka. Zjadł 70 i zapadł w sen aż do teraz. Ten mały Cwaniak pamięta, że nie dojadł i musiał nadrobić. Szok!
No zmykam do książki i spania. Do rana...



ale gdzieś oglądałam jak mówili o prządkach żeby sobie tam położyć ręczniki papierowe to potem tylko sie wymienia ręczniki na czyste i gotowe
pranie firan myce okien oczywiście to nie wszysko na dziś to praca rozłożona na cały tydzień przyszły potem zostanie 2 tygodnie do swiąt to tak tydzień przed chce już kończyć porządki żeby w wielki tydzień już nie sprzątać ( no oprócz odkurzania i kurzy bo tego na zapas sie nie da) a Wielki Tydzień juz tylko przygotowanie jakiś potraw no i chcę chodzić do kościoła wiec już czasu bedę miała mniej niż teraz ;-)
i zawsze sie zastanawiam w czym ja w zeszłym roku chodziłam jak teraz nie ma butów
jak sie zrobiło ciepło to biegłam szybko po wiosenne buty bo nie miałam 
Pobudka o 1 z takim okropnym krzykiem, że biegłam z sypialni do pokoju Michasia, potem o 4 na kupę (jękał, stękał i pierdział, aż się udało :-)) i ostateczne przebudzenie o 5.09... Ja już chcę zmiany czasu!!!!!!!!!!
;-) Jak tam Dariulka , śmiga ładnie po domku?