• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Czworaczki

Wyglądasz ślicznie i świetna wiadomość że dobrze ssie czujecie i u dzieci wszystko porządku. Trzymaj się dzielnie i jak najdłużej. I oby upały jak najmniej ci doskwierały
 
reklama
Artykuł o narodzinach mi się trafił. Maleństwa się urodziły po 700, 800 gram. Mam nadzieję że wszystko z maluszkami w porządku. Mamaczworaczkow jak trochę dojedziecie do siebie, daj znać co u was
 
reklama
Znalazłam chwilę czasu i trochę sił, żeby opisać ostatni okres.
Prawie cały pobyt (4 tygodnie) w szpitalu krwawiłam, pojechałam tam już z rozwarciem na 1,5cm. Mogłam wstawać tylko do łazienki i to też nie zawsze. Zależało od intensywności krwawienia. Upały też nie pomagały. Niestety dziewczynki wyszły za szybko z brzucha, przyszły skurcze, lekarze starali się zatrzymać, miałam 3cm rozwarcia i było widać główkę. Kiedy myślałam, że już jest wszystko dobrze i będę dalej leżeć to lekarz po badaniu powiedział, że musimy ciąć natychmiast. Podobno miałam 8cm rozwarcia, ale tego od lekarzy nie usłyszałam. Dziewczynki przyszły na świat 26 lipca. Ciężko mi o tym pisać. Najmniejsza nie dała rady. Spadła na 400g, krew dostała się do płuc i niestety po 4 dniach zmarła ;( Jest nam bardzo ciężko. Rana po cięciu nie ułatwiała mi niczego, ale mała tak naprawdę postawiła mnie na nogi i z dnia na dzień coraz lepiej funkcjonowałam. Zostały nam 3 kruszynki. Największa w najlepszym stanie, nie ma poważniejszych problemów. Aktualnie głównie je i śpi. Następna je równo z siostrą, ale ma już problemy. Dostała zapalenie opon mózgowych i odmę lewego płuca. Na pierwsze dostaje leki, a z drugim już dobrze ale drenaż nadal trzymają w razie czego. Trzecia ma najgorzej (to ona pchała się na świat). Dostała wylew III stopnia, następnie wodogłowie, w piątek miała operację, chirurdzy wstawili jej zbiorniczek, ściągają płyn i czekają aż się oczyści. Jeśli płyn będzie dalej się zbierał czeka ją zastawka. Do tego miała problemy z brzuszkiem. Strasznie bałam się, że z jelitami coś będą musieli zrobić, ale na szczęście nie. Na drugi dzień zrobił się miękki i wypełnili tylko jelito. Sika i kupkę robi sama. Niestety mojego pokarmu nie dostaje, ale mamy nadzieję, że na dniach zacznie dostawać.
Jest to bardzo trudny czas. Nagłe rozwiązanie ciąży, śmierć/pogrzeb jednej córki, różne problemy zdrowotne dziewczyn.. Po śmierci Zosi z tej niemocy, żalu, niezrozumienia, smutku zdecydowaliśmy o usunięciu strony na facebook'u. Nie miało to dla nas sensu. Nie chcieliśmy ogłaszać wszystkim, że jedną straciliśmy i czytać o kondolencjach. Psychicznie jest nam ciężko, a i czasami fizycznie też. Przed nami jeszcze długi okres trudności. Staramy się być silni i dzielni, bo mamy jeszcze 3 córeczki. A Zosia na zawsze będzie w naszych sercach i obecna w naszym życiu. Pozostała nam tylko modlitwa i wiara, że dziewczynki mimo wszystko wyjdą z tego zdrowe.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry