Z ojcem mojego synka bylam 2 lata,w styczniu zamieszkalismy razem no i jakos probowalismy sobie radzic.miesiac pozniej okazalo sie ze jestem w ciazy.Boze-jak sie cieszyl ze bedzie dziecko, bo oczywiscie tego nie planowalismy.ale-zaczely sie schody-a wszystko przez alkohol-stracil prace noi i sie zaczelo.nic nie pomoglo moje gadanie-pil a pozniej dopadal go agresor. az w koncu miesiac przed narodzinami malego doszlo do tego ze spakowalam swoje rzeczy i ucieklam do rodzicow.po prostu zaczelam sie go bac-tymbardziej ze nosilam w sobie to malenstwo.wiem jedno-on jest alkoholikiem...mimo ze odeszlam nie daje za wygrana-prosi o powrot.odwiedzil nas w szpitalu i po prostu plakal jak male dziecko-widac bylo ze zaluje ale nie zgielam sie i z dzidziusiem mieszkam u rodzicow.Moj skarb ma juz prawie 2miesiace a ojca nie widzial od tamtego dnia,nie dostajemy tez od niego ani grosza..sytuacje utrudnaija moi rodzice bo powiedzieli ze go nie wpuszcza do domu by zobaczyl dziecko.chce zeby mieli kontakt,on chce przyjechac ale co ja moge..?codzien mnie zasypuje smsami:WROC TAK CIE KOCHAM,DAM WAM SZCZESCIE.twierdzi ze nie bedzie pil, ze sie zmieni,kazada wolna chwile spedzalby z nami.ale czy to nie sa puste slowa?chwile bedzie dobrze a pozniej znow zacznie pic?narazac dziecko na klotnie,ogladanie pijanego ojca?stracic przez to rodzine na ktora mozna liczyc?wiem jedno-kocham go bardzo i wiem ze on kocha..taka beznadziejna sytuacja-kochamy sie a nie mozemy byc razem..cholernie mi go brak..ale czy ktos taki zasluguje na szanse????
przepraszam ale nie rozumien o co ci chodzi.piszesz KOCHAMY SIĘ A NIE MOŻEMY BYĆ RAZEM, to czego uciekłaś do rodziców???a teraz jeszcze ich tak jakby obwiniasz o to że go nie chcą znać i wpuszczać to ich własnego domu za to co robił.przecież on pił i rozwalił waszą rodzinę skoro go tak kochasz a on niby Ciebie to spokój się i wprowadź się do niego.to jest Twoja decyzja czy dać mu szanse czy nie.nikt ci nie może doradzić.tylko się zastanów czy warto.Ty go znasz najlepiej.bo jeżeli Twoi rodzice są tacy że jak do niego wrócisz a on nadal zacznie te swoje popijanie to oni się od Ciebie odwrócą to nie watro.ja nawet potem dziecka bałabym się takiemu zostawić bo nie wiadomo czy coś mu nie odwali i nie zacznie chlać znowu jak wyjde gdzieś na kilka godzin.po alkoholu różne rzeczy się robi .pozdrawiam

