Naja i Paaulisia20, najwyrazniej widac, ze przeczytalyscie moje wypowiedzi, a nie przeczytalyscie od samego poczatku opowiesci Tinkaa7. Najpierw uwaznie od pierwszego postu przeczytajcie to co pisze Tinkaa7, dopiero potem zabierajcie glos w dyskusji. Z jej pierwszego postu nie wynika, nie dowiadujemy sie, ze on pil od dawna. Tinkaa7 napisala, stracil prace, zaczal pic, zrobil sie agresywny, potem odeszlam. Dla mnie to nie jest jednoznaczna informacja o tym, ze on juz od dawna byl alkoholikiem, dlatego ja nikt inny dopytalam Tinkaa7 o to kiedy zaczal pic, czy jej rodzice znali go wczesniej, jaki mieli do niego stosunek i zanim Tinkaa7 odpowiedziala mi na kilka pytan napisalam jej, to co juz przeczytalyscie. Macie sklonnosci do wyciagania falszywych wnioskow i manipulowania ludzmi i slowami. Widze, ze nie doczytalyscie tego, iz Tinkaa7 podziekowala tym, ktorzy wypowiadali sie wczesniej, bynajmniej nie wam, bo jeszcze wtedy nie bralyscie udzialu w dyskusji na tej stronie i widze, ze nie doczytalyscie, ze dopiero po moich pytaniach Tinkaa7 opowiedziala jak bylo i jest naprawde. Oczywiscie wiedzac, ze facet chlal od dawna, ze umiejetnie sie maskowal, ze Tinkaa7 zakochana jak dlugo mogla radzila sobie i miala nadzieje, iz z czasem wszystko zmieni sie na lepsze tez uwazam, ze z nim na pewno nie powinna ukladac sobie zycia. Natomiast to, ze go kocha, ze lubi jego mame, ze lubi sie z nia spotykac, ze sa nawet zaprzyjaznione powinno im pomoc rozstac sie w zgodzie, tak aby jak najmniejsza krzywda dziala sie dziecku. Pisze, jak najmniejsza, poniewaz juz fakt, ze rodzice nie sa razem, jest krzywdzace dla dziecka. Naja, a jesli chodzi o uregulowanie stosunkow ojca z dzieckiem i obu rodzin na drodze sadowej, to ja o tym juz pisalam pierwsza. Dziewczyno ty masz problem z wypowiedziami, przeciez przypisujesz sobie czyjes wypowiedzi za swoje. Prawie dokladnie uzylas moja wypowiedz o uregulowaniu sadowym, przeciez to moje slowa ty jedynie je powtorzylas. Czyzbys dopiero teraz bedac dorosla osoba przygladajac sie co pisza inni, jak sie wypowiadaja uczyla sie wypowiadac publicznie? Zycze powodzenia, bo jak do tej pory wylacznie potrafisz wypowiadac sie nie przytaczajac czyjes slowa lecz bezczelnie traktowac je za wlasne. Powiem, ze to nie jest pierwsze forum, pierwszy temat kiedy tak wlasnie robisz. Gdyby mialo to miejsce raz pewnie nie zauwazylabym tego faktu, ale spotkalysmy sie juz na kilku innych forach i tematach, wiec wiem co mowie. Jesli uwazasz, ze dla jakichs forumowiczek jestes autorytetem do nasladowania to sobie tak mysl, bo dla mnie to ty musisz jeszcze dojrzec. Pisalas Naja cos o mojej ewentualnej traumie zwiazanej z alkoholizmem. Uwazaj co piszesz bo nie jest tak, ze w sieci mozna wszystko i, ze nie da sie zlokalizowac osoby piszacej. Uwazaj. Tinkaa7 mowilam juz o tym, dobrze, ze rodzice pomagaja tobie, ale jestes dorosla osoba i nie powinnas pozwolic im na taka zaborczosc. Masz prawo do spotykania sie z ojcem dziecka, z jego rodzina, masz prawo jesli ty tego chcesz i mowisz, ze partner rowniez ulatwic dziecku i jemu kontakt, a jezeli twoi rodzice trzymaja ciebie jak w klatce, to niech sad wam pomoze. Zycze powodzenia.