reklama

Czy moje dziecko mnie lubi?

sajmon1010

Aktywna w BB
Witam. Mam wrażenie że moje 11 miesięczne dziecko nie bardzo mnie lubi. Bardziej lubi tatę, który czasami zajmie się nim popołudniami, babcię, która zajmuje się nim sporadycznie. Ja jestem z nim cały dzień i w nocy wstaje niestety po kilka razy. Jest dla mnie przykre ,że jak ich widzi to bardziej lgnie do nich. Może to dlatego , że ze mną takie nudy jedzenie, sapnie i inne obowiązki, a z nimi zabawa. jednak nie zmienia to faktu, że mi przykro.
 
reklama
moja obecnie trzylatka do zabawy wolała tatę i dziadków do spania mnie i dla mnie były to chwile wytchnienia po zatym dziecko wie, że mama zawsze jest dla niego zamiast martwić sie tym spróbuj zając się w tym czasie sobą
 
Sajmon - kocha i lubi :) Ale jesteś dla niej na codzień. A tato i babcia "od święta". A wiadomo, że to co ma się cały czas powszednieje :) Zamiast zamartwiać się wykorzystaj ten czas dla siebie. Poczytaj, zrelaksuj się w kąpieli. Wyjdź na zakupy czy kawę z koleżanką. I jak Ci smutno to pomyśl, że ono Cię kocha i super, że tak dobrze czuje się przy tacie czy babci. Mój starszy syn był straszną przylepą i uwierz, że nie mogłam nawet się do klopa wybrać bez obstawy. Mam nadzieję, że młodszy będzie bardziej do taty się garnął to choć chwilę dla siebie znajdę. I nie bądź smutna czy zazdrosna. Tylko ciesz się :)
 
Moje 8 miesięczne dziecko też chyba mnie bardzo nie lubi, Mi cały czas płacze a przy gościach uśmiecha się śmieje piszczy a jak ze mną zostaje abarot to samo się dzieje, a dzisiaj to wyjątkowo jest nie znośny:angry::baffled:
 
Dziewczyny a ja się Was zapytam czy Wy się lubicie? Jak Wy będziecie się czuć źle same ze sobą to jak ma się czuć dziecko w waszym towarzystwie? Parę lat temu byłam w takiej samej sytuacji 24h na dobę byłam z dzieckiem- zero czasu dla siebie i byłam strasznie sfrustrowana i wydawało mi się że mały kocha wszystkich oprócz mnie. Wszystko się zmieniło jak zaczęłam dbać o siebie, o wygląd i kondycje psychiczną. Robiłam czasami małe wypady na zakupy bez małego albo spotkania ze znajomymi tak aby mały zatęsknił za mną a jak wróciłam do pracy to już całkiem byłam super mamą- ja czułam się spełniona i potrzebna a mały miał szansę zatęsknić za mną i było ok
 
sajmon jak tak dziecko wszystkich uwielbia to możesz dziecko zostawić na godzinkę lub dwie i już masz czas dla siebie. Owszem jesteśmy matkami ale zapominamy o tym że jeßeśmy kobietami. Musisz pamiętać że szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko!!!!
 
Hm...być może przytłoczona "nudami" i niedospanymi nockami, nie masz za bardzo czasu, sił i pomysłow na wymyślanie dziecku atrakcji .Naturalnym jest więc, że dziecko (juz w koncu spore i niegłupie ;) ) , radością reaguje na osoby, z którymi kojarzy sobie atrakcyjne zabawy.
To nie to, że ono ciebie nie kocha czy nie lubi. Ono po prostu okazuje radość, że zaraz zacznie się super zabawa . To tylko świadczy dobrze o jego inteligencji i zmysle spostrzegawczości ;). nie zamartwiaj się.
Ale...wyluzuj troszkę, zrelaksuj się. Ugotuj raz obiad na 2 dni, daj dziecku słoiczek z marketu, zostaw pranie i prasowanie i idź z dzieckiem na plac zabaw, poszalejcie wspólnie przy muzyce czy popuszczaj mu bańki mydlane. Niech Ciebie TEŻ kojarzy z super zabawą, nie tylko z jedeniem, spaniem i zmęczeniem. Dziecko lubi babcię ? Świetnie! Przynajmniej się nie mnartwisz, gdyby przyszła Wam ochota zostawić je jej na "chwilę" i pobyć trochę razem- wybrać się do kina czy knajpki .Naprawdę, lepsze to, niż "uwieszone" tylko na tobie i reagujące wrzaskiem na każde twoje oddalenie się (choćby pod prysznic) czy nową twarz.
Sajmon, a dlaczego nie masz czasu dla siebie?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Naprawdę, lepsze to, niż "uwieszone" tylko na tobie i reagujące wrzaskiem na każde twoje oddalenie się (choćby pod prysznic)

skąd ja to znam, dosłownie dzikie wrzaski kiedy idę właśnie pod prysznic, a jak już tacie uda się ją jakoś zabawić w końcu na ten czas, to jak tylko usłyszy suszarke do włosów to już startuje z pokoju i jak od razu nie otworze drzwi do łazienki to siedzi pod drzwiami i ryczy jakby ją ktoś ze skóry obdzierał ;/

ale myślę, że to właśnie o to chodzi, jesteś z nim cały czas i nawet jeśli się z nim bawisz, to Ty jesteś od zaspokajania podstawowych potrzeb: karmienia, przewijania, odciągania kataru, pierwszych zakazów itp, a tata i babcie od zabawy :) u mnie sprawdza się to bezbłędnie: jak coś się dzieje, jest głodna, śpiąca to chodzi i rozżalonym głosem woła "mmmmammmma", ale jak się bawi to powtarza "tata", jedno i drugie wypowiada oczywiscie odpowiednim tonem i nigdy odwrotnie :) swoją drogą do niedawna myślałam, że jeszcze nie używa tych słów świadomie, dopóki jak zwróciłam uwage na okoliczności :)

eh, tak źle i tak niedobrze, jak ciągle się po mnie wspina i mamuje kiedy np próbuje pozmywać, to marzę o tym, żeby bardziej wołała tatę, ale z kolei jakby tak było to jestem pewna, że też byłoby mi przykro.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry