frez.ja1987
Fanka BB :)
Więc równie dobrze okres może się nie spóźniać, tylko cykl się wydłużył w skutek przesunięcia owulacji. Idź na betę, wszystko się wyjaśniCiężko mi powiedzieć kiedy była owulacja .
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Więc równie dobrze okres może się nie spóźniać, tylko cykl się wydłużył w skutek przesunięcia owulacji. Idź na betę, wszystko się wyjaśniCiężko mi powiedzieć kiedy była owulacja .
Ja tam zawsze miałam normalne kreski już w dzień spodziewanej miesiączki, ale ostatnio dużo na ten temat na forach czytałam i nie brakuje dziewczyn, którym w ogóle pierwszy pozytywny test wyszedł np dwa tygodnie po spodziewanej dacie miesiączki, albo nawet później..Miałaś zawsze cykle regularne? Najlepiej wziąć pod uwagę najdłuższy cykl z ostatnich miesięcy i wtedy gdy miesiączka nie przyjdzie to zrobić test. Możliwe, że owulacja się przesunęła i do zapłodnienia doszło później, albo że nie jesteś w ciąży. 6 dni spóźnienia to kreseczka powinna być już bardzo wyraźna. Najlepiej iść na betę bo inaczej chyba nic więcej nie można powiedzieć![]()
To może i powinnam się uspokoić, że moja kreska nie ciemnieje...Ja tam zawsze miałam normalne kreski już w dzień spodziewanej miesiączki, ale ostatnio dużo na ten temat na forach czytałam i nie brakuje dziewczyn, którym w ogóle pierwszy pozytywny test wyszedł np dwa tygodnie po spodziewanej dacie miesiączki, albo nawet później..
Żeby mówić o kresce fabrycznej (tzw linii parowajia), to musiałaby się pokazać dopiero po jakimś czasie, po wyschnięciu testu. Jeśli wyszła jej ta kreska zaraz po zrobieniu testu, w czasie określonym przez ulotkę jako czas na odczyt wyniku, to nie może być to kreska fabryczna.Wiesz kiedy była owulacja?
Niestety ale taka blada kreska może być i ciąża i kreską fabryczną i ciążą biochemiczną.
Odpowiedź da Ci tylko beta.
Nie możesz wiedzieć, czy ciemnieje, czy nie skoro to dopiero pierwszy Twój pozytywny test. Gdybyś zrobiła kolejny za kilka dni i nadal byłaby taka blada, to można się zacząć martwić. Tak było w moim przypadku, wyszła mi blada kreska, potem druga blada, potem w ogóle żadna, po kilku dniach nadal blada kreska i już wiedziałam, że coś jest nie tak, bo najwyraźniej poziom hcg nie wzrastał. Najlepiej zrobić badanie beta-hcg jeden raz i znów za dwa dni, wtedy się dowiesz, czy przyrost jest prawidłowy. Ale i na zwykłym teście z apteki też po kilku dniach powinna się pojawić silniejsza kreska, jeśli wszystko gra. Póki co uważam, że nie masz się czym martwić :-) Tak jak pisały dziewczyny - skoro cykle masz nieregularne, to owulacja mogła być później i ciąża jest młodsza, niż wskazywałby ma to kalendarzyk :-)To może i powinnam się uspokoić, że moja kreska nie ciemnieje...
Absolutnie się nie zgadzam. Są testy, na których kreskę fabryczna widać jeszcze przed "użyciem", wystarczy się przyjrzeć. Nawet dziewczyny tu na forum o nich piszą, tylko nie pamiętam nazwy. A "zmoczenie" sprawia, że jest bardziej widoczna. Wszystkiego zależy od tego jaki ma kolor w rzeczywistości. Jak jest odbarwiona na różowo/niebiesko to nie jest fabryczna. Te są szare. Jednak przy bladziochach ciężki rozpoznać, zwłaszcza na zdjęciu.Żeby mówić o kresce fabrycznej (tzw linii parowajia), to musiałaby się pokazać dopiero po jakimś czasie, po wyschnięciu testu. Jeśli wyszła jej ta kreska zaraz po zrobieniu testu, w czasie określonym przez ulotkę jako czas na odczyt wyniku, to nie może być to kreska fabryczna.
Ja nie jestem autorką głównego postu, podpięłam się do niego i robiłam już kilka testów. Różnych firm. 9 dni temu pierwszy pozytywny, a dzisiejszy nadal nie jest jakiś mega gruby tak jakbym to sobie wyobrażałaNie możesz wiedzieć, czy ciemnieje, czy nie skoro to dopiero pierwszy Twój pozytywny test. Gdybyś zrobiła kolejny za kilka dni i nadal byłaby taka blada, to można się zacząć martwić. Tak było w moim przypadku, wyszła mi blada kreska, potem druga blada, potem w ogóle żadna, po kilku dniach nadal blada kreska i już wiedziałam, że coś jest nie tak, bo najwyraźniej poziom hcg nie wzrastał. Najlepiej zrobić badanie beta-hcg jeden raz i znów za dwa dni, wtedy się dowiesz, czy przyrost jest prawidłowy. Ale i na zwykłym teście z apteki też po kilku dniach powinna się pojawić silniejsza kreska, jeśli wszystko gra. Póki co uważam, że nie masz się czym martwić :-) Tak jak pisały dziewczyny - skoro cykle masz nieregularne, to owulacja mogła być później i ciąża jest młodsza, niż wskazywałby ma to kalendarzyk :-)
Zdziwiłaś mnie, bo zrobiłam w swoim życiu już bardzo dużo testów i nigdy jeszcze nie widziałam kreski fabrycznej przed wykonaniem testu. Co najwyżej odciśnięty ślad, ale nie coś szarego, tylko dosłownie bezbarwny. Nigdy nie widziałam, żeby na teście nie zużytym było widać jakąkolwiek kreskę, chyba że jakby ktoś patrzył dokładnie pod światło. Mało tego, nigdy też nie spotkałam się, żeby taka kreska fabryczna pokazała się zaraz po wykonaniu testu. To się w ogóle nazywa linia parowania i właśnie stąd nazwa, że pokazuje się po odparowaniu moczu. Nawet teraz, jak robiłam te swoje kilka testów, to jak pokazała mi się jakaś kreska od razu, to była wyraźnie zabarwiona, czyli normalnie pozytywna (na teście Clearblue nawet w ulotce pisze, że jak pokaże się nawet słabo widoczna, ale niebieska linia, to oznacza wynik pozytywny), a jak wyszła kreska po czasie, to była właśnie szara i wiedziałam od razu, że to jest ta tzw linia parowania. Nie zdażyło mi się, żeby szara linia pokazała się zaraz po wykonaniu testu. Ale cóż, człowiek się całe życie uczy :-)Absolutnie się nie zgadzam. Są testy, na których kreskę fabryczna widać jeszcze przed "użyciem", wystarczy się przyjrzeć. Nawet dziewczyny tu na forum o nich piszą, tylko nie pamiętam nazwy. A "zmoczenie" sprawia, że jest bardziej widoczna. Wszystkiego zależy od tego jaki ma kolor w rzeczywistości. Jak jest odbarwiona na różowo/niebiesko to nie jest fabryczna. Te są szare. Jednak przy bladziochach ciężki rozpoznać, zwłaszcza na zdjęciu.
Moja fabryczna była widoczna od razu, to testy z allegro z innych moich cykli. Wtedy też mi mocno namieszała w głowie. A jak otworzyłam nowy test nieużywany to na odwrocie ona była już od razu. Tylko jak na sikałam to się zrobiła mocno wyraźnaZdziwiłaś mnie, bo zrobiłam w swoim życiu już bardzo dużo testów i nigdy jeszcze nie widziałam kreski fabrycznej przed wykonaniem testu. Co najwyżej odciśnięty ślad, ale nie coś szarego, tylko dosłownie bezbarwny. Nigdy nie widziałam, żeby na teście nie zużytym było widać jakąkolwiek kreskę, chyba że jakby ktoś patrzył dokładnie pod światło. Mało tego, nigdy też nie spotkałam się, żeby taka kreska fabryczna pokazała się zaraz po wykonaniu testu. To się w ogóle nazywa linia parowania i właśnie stąd nazwa, że pokazuje się po odparowaniu moczu. Nawet teraz, jak robiłam te swoje kilka testów, to jak pokazała mi się jakaś kreska od razu, to była wyraźnie zabarwiona, czyli normalnie pozytywna (na teście Clearblue nawet w ulotce pisze, że jak pokaże się nawet słabo widoczna, ale niebieska linia, to oznacza wynik pozytywny), a jak wyszła kreska po czasie, to była właśnie szara i wiedziałam od razu, że to jest ta tzw linia parowania. Nie zdażyło mi się, żeby szara linia pokazała się zaraz po wykonaniu testu. Ale cóż, człowiek się całe życie uczy :-)
Oo, to przepraszam, pomyliłam się...Ja nie jestem autorką głównego postu, podpięłam się do niego i robiłam już kilka testów. Różnych firm. 9 dni temu pierwszy pozytywny, a dzisiejszy nadal nie jest jakiś mega gruby tak jakbym to sobie wyobrażała
Aaa, przepraszam. Pomyliło mi się z rozpędu, bo obie macie fioletowe kółeczko i nick podobnie się zaczyna.. A na tym pierwszym teście wyszła porządna kreska, czy też blada? Wiesz co, moim zdaniem nie ma co się zamartwiać i dla własnego spokoju, jeśli tylko masz możliwość to zrobić sobie badanie beta-hcg. Bo jakby nie patrzeć test sikany nie daje Ci żadnego wglądu w to, jakie masz dokładnie stężenie hcg, ani czy przyrost jest prawidłowy.Ja nie jestem autorką głównego postu, podpięłam się do niego i robiłam już kilka testów. Różnych firm. 9 dni temu pierwszy pozytywny, a dzisiejszy nadal nie jest jakiś mega gruby tak jakbym to sobie wyobrażała