reklama

Czy to ciąża?

Jasne. Do ginekologa na pewno pójdę. Tylko zastanawia mnie jedno. Czy on na tym etapie będzie w stanie cokolwiek zobaczyć? Czytałam że beta ok 1000 powinna wynosić żeby ginekolog cokolwiek widział... I tak się naczytalam że w terminie miesiączki co najmniej 40 powinno być. Rozmawiałam dziś z jedną położna to stwierdziła że ona ciaze by wykluczyła i bardziej obstawiała coś innego np coś z tarczycą. To mnie już totalnie zniechęciło i sama nie wiem juz jak to odbierać..
NO do gina to jak beta bedzie powyżej 1000.
 
reklama
Dziewczyny mam problem. Zrobiłam dziś test. Dodam że nie był sikaniec poranny, przed zdążyłam wypić kawę i sok.. linia daje obraz lekko różowej. @ spóźnia się 5 dni. Czy to możliwe że 5 dni po terminie linia może być tak słaba? Myślicie że może to być ciąża? Obraz nie oddaje aż tak koloru lini, ale w rzeczywistości jest blady róż...
Moim zdaniem tutaj ciężko mieć nadzieję. Beta rośnie, ale strasznie powoli. W tych początkowych dniach przyrosty są po 300- 400% a nawet i więcej. U Ciebie idzie to topornie.
Nie ma sensu umawiać się do lekarza na następny tydzień bo nic nie będzie widać.
 
Moim zdaniem tutaj ciężko mieć nadzieję. Beta rośnie, ale strasznie powoli. W tych początkowych dniach przyrosty są po 300- 400% a nawet i więcej. U Ciebie idzie to topornie.
Nie ma sensu umawiać się do lekarza na następny tydzień bo nic nie będzie widać.
ale zrobila będę dzień po dniu, beta rośnie skokowo, robi się ja co 48h, dlatego taki mały przyrost.
 
ale zrobila będę dzień po dniu, beta rośnie skokowo, robi się ja co 48h, dlatego taki mały przyrost.
Ale beta z 2,3 po 48 h urosła do 7,6. Ok, mieści się w normie ale moim zdaniem za wolno rośnie. Tak jak pisałam, te początkowe dni to wzrosty potrafią być o 800 %. Zwłaszcza jak jest już 5 dni po terminie miesiączki.
 
Dziewczyny moja sobotnia beta która wynosiła 7,6 w poniedziałek spadła. W poniedziałek wyszło 5,6. Dziś dostałam @. Miała któraś podobną sytuację? Do ginekologa jestem umówiona na 15 lutego. Sporo się oczytałam i sama już nie wiem czym to może być spowodowane, czy nie tak coś z hormonami czy o co chodzi.. trochę się zmartwiłam i podłamałam. Od sierpnia się staramy i długo czekaliśmy na 2 kreski. Jeszcze w sobotę były bardzo wyraźne a w poniedziałek o wiele jaśniejsze i spadła ta beta...😐😐
 
Dziewczyny moja sobotnia beta która wynosiła 7,6 w poniedziałek spadła. W poniedziałek wyszło 5,6. Dziś dostałam @. Miała któraś podobną sytuację? Do ginekologa jestem umówiona na 15 lutego. Sporo się oczytałam i sama już nie wiem czym to może być spowodowane, czy nie tak coś z hormonami czy o co chodzi.. trochę się zmartwiłam i podłamałam. Od sierpnia się staramy i długo czekaliśmy na 2 kreski. Jeszcze w sobotę były bardzo wyraźne a w poniedziałek o wiele jaśniejsze i spadła ta beta...😐😐
A robiłaś podstawowe badania hormonów? Plus TSH i cały panel tarczycowy?
 
reklama
Dziewczyny moja sobotnia beta która wynosiła 7,6 w poniedziałek spadła. W poniedziałek wyszło 5,6. Dziś dostałam @. Miała któraś podobną sytuację? Do ginekologa jestem umówiona na 15 lutego. Sporo się oczytałam i sama już nie wiem czym to może być spowodowane, czy nie tak coś z hormonami czy o co chodzi.. trochę się zmartwiłam i podłamałam. Od sierpnia się staramy i długo czekaliśmy na 2 kreski. Jeszcze w sobotę były bardzo wyraźne a w poniedziałek o wiele jaśniejsze i spadła ta beta...😐😐
Ale od sierpnia to wcale nie jest jeszcze tak długo. Zdrowa para ma rok na zajście.
Zaliczyłas jeden biochem, co się zdarza.


Ginekologa zapytaj, jakie badania porobić w takiej sytuacji.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry