Zaczęłam się zastanawiać czy wynik 56,4 na już 5tc to nie za mało... Jejku, jak to ryje banię :/Powtórz za 48h, żeby wiedzieć czy rośnie prawidłowo![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Zaczęłam się zastanawiać czy wynik 56,4 na już 5tc to nie za mało... Jejku, jak to ryje banię :/Powtórz za 48h, żeby wiedzieć czy rośnie prawidłowo![]()
To jest mało, ale roznie to bywa ,każda ciaza inna , cos mogło się przesunąć itd ,sprawdź przyrost to jest ważneZaczęłam się zastanawiać czy wynik 56,4 na już 5tc to nie za mało... Jejku, jak to ryje banię :/
@Magda_krk dziewczyny ja Wam powiem tak. Beta potwierdziła ciąże więc nie stresujcie się czy mało czy nie. Jest tam zakres od do.. a jak doszło do zapłodnienia później to i beta niższa. Najważniejszy przyrost po 48 h.Zaczęłam się zastanawiać czy wynik 56,4 na już 5tc to nie za mało... Jejku, jak to ryje banię :/
Ja już się nastresowałam, poczytałam o poronieniach ciąży biochemicznej, popłakałam i teraz jestem gotowa już na wszytsko. Sam fakt bycia w ciąży jest dla mnie mocno szokujący, a do tego od razu słabe wyniki nie mieszczące się w normie. Nie uda się tym razem to trudno, może następnym będzie lepiej. Mam kochanego męża to najważniejsze. Umówiłam się na jutro rano do ginekologa i zapytam o te wyniki i niech mi wszystko powie - kawa na ławę. Będzie co ma być, już nie mam na to wpływu.@Magda_krk dziewczyny ja Wam powiem tak. Beta potwierdziła ciąże więc nie stresujcie się czy mało czy nie. Jest tam zakres od do.. a jak doszło do zapłodnienia później to i beta niższa. Najważniejszy przyrost po 48 h.
Ja w żadnej ciąży bety nie potwierdzałam. Urodziłam 3 zdrowe dzieciaczki. A teraz (tzn 8 miesiecy temu) po pozytywnym teście cierpliwie czekałam na wizytę u gina. W 5 tyg wylądowałam na IP bo plamiłam, al pęcherzyk był (kobitka mi mowiła, żebym brała witaminy i kwas foliowy i za 2 tyg do mojego gina. No i już serduszko biło i obwieściliśmy tę nowinę innym
.
Domyślam się ile stresu się najadłaś i że się martwisz. Dobrze, że mąż Cię wspieraJa już się nastresowałam, poczytałam o poronieniach ciąży biochemicznej, popłakałam i teraz jestem gotowa już na wszytsko. Sam fakt bycia w ciąży jest dla mnie mocno szokujący, a do tego od razu słabe wyniki nie mieszczące się w normie. Nie uda się tym razem to trudno, może następnym będzie lepiej. Mam kochanego męża to najważniejsze. Umówiłam się na jutro rano do ginekologa i zapytam o te wyniki i niech mi wszystko powie - kawa na ławę. Będzie co ma być, już nie mam na to wpływu.
Tak mi pokazuje aplikacja... 4+4. Nie wiem nawet jak to się liczy, masakraIloo93 też masz już 5tc? Myślałam, że jesteś przed terminem @.
Ja miałam w pierwszej ciąży tyle jak byłam w 3 tyg ciążyZaczęłam się zastanawiać czy wynik 56,4 na już 5tc to nie za mało... Jejku, jak to ryje banię :/
Ale tak jak wyżej inne kobity piszą. Każda ciąża jest inna. Przy każdym cyklu inaczej liczone, a owulacja zawsze może się przesunąć. Ja nie dostałam narazie okresu też jadę dziś na betę.Zaczęłam się zastanawiać czy wynik 56,4 na już 5tc to nie za mało... Jejku, jak to ryje banię :/