Cześć dziewczyny! Jako karmiąca jeszcze mama ograniczam pewne produkty, które powodują wychładzanie organizmu.
I tak - przede wszystkim jem jak najwięcej ciepłych posiłków
- unikam surowych owoców i warzyw, lepiej jeść gotowane,( i nie surówki - bo wbrew obowiązującej modzie surówki są ciężkostrawne i wychładzają, a tym samym osłabiają trzustkę i śledzoinę)
- unikam kwaśnych produktów - kiszone ogórki, kapusta, pomidory
- żadnych słodyczy moje drogie panie!!!!! ;D
- bardzo ograniczam nabiał, żadnych żółtych serów (potwornie alergizują), jogurtów, zwłaszcza owocowych, broń Boże mlaka, jak już to twaróg pełnotłusty z dodatkiem śmietany (białko zwierzęce jest wtedy lepiej przyswajalne),
- a do picia żadnych soczków!!, tylko herbatka, najlepiej Rooibos Astry, bo ją poleca się do picia nawet niemowlakom
I to po krótce wszystkie ograniczenia
Mam tę dietę przetestowaną, jest bardzo bezpieczna, jak któraś z Was będzie zainteresowana, mogę podać literaturę.