reklama

Dieta Maluszków

U nas to samo :))) mąż miał takie chwile desperacji jak Ty i strużka też na zewnątrz płynęła ;)))
Kochana my będziemy matki łyżeczkowe, nie butelkowe i się z tym pogudź... Jutro wkleję Ci fotę kieliszka, z którego pił Kuba- to dopiero szał ciał :)
 
reklama
Julka powiedziała Jabłuszku stanowcze nie - podałam jej Gerbera było takie trochę kwaśnawe - może to dlatego.
Już sama nie wiem, Julka poza mlekiem i ewentualnie kaszką czy klieikiem nie chce nowości - dwa dni spakowała jej zupka jarzynowa, ale na tych dwóch dniach się skończyło.

wiesz co o. czasem nie chce jeść a czasem by pochłonęła cały słoik.
Wiem, że nie mogę dawać dziecku słoiczka jak jest bardzo głodna przed cycowaniem, bo za wuja pana nie zje, najlepiej po jedzonku tak za jakiś czxas,

herbatka z butelki też opornie idzie.......... mleko pochłania jak nie wiem co a z herbatką to normalnie jakby smoczek w język gryzł.

a czy soczki podgrzewacie czy dajecie takie w temp. pokojowej?
 
U nas to samo :))) mąż miał takie chwile desperacji jak Ty i strużka też na zewnątrz płynęła ;)))
Kochana my będziemy matki łyżeczkowe, nie butelkowe i się z tym pogudź... Jutro wkleję Ci fotę kieliszka, z którego pił Kuba- to dopiero szał ciał :)
wklejaj, trzeba bedzie o takim samym pomyslec hehe

wiesz co o. czasem nie chce jeść a czasem by pochłonęła cały słoik.
Wiem, że nie mogę dawać dziecku słoiczka jak jest bardzo głodna przed cycowaniem, bo za wuja pana nie zje, najlepiej po jedzonku tak za jakiś czxas,

u nas tez tak, jak glodna to tylko cyc i kropka

herbatka z butelki też opornie idzie.......... mleko pochłania jak nie wiem co a z herbatką to normalnie jakby smoczek w język gryzł.

a czy soczki podgrzewacie czy dajecie takie w temp. pokojowej?
ja tam wszystko podgrzewam.
deserki i soczki minimalnie tez.
 
haha Katik, zdziwilabys sie jak zimno jest w domach... Dzis generalnie jest bleee, bo pada od rana. Generalnie w domu jest duzo zimniej niz na dworze (zawsze), a zima siedzac w domu naciagam 2 swetry...


Gdzies wyczytalam, ze dzieci wola chlodne jedzonko, w sensie takie o temperaturze pokojowej. Nie wyczytalam dlaczego. Przypuszczam, ze chodzi o dyskonfort wywolany roznica temperatur. Z cala pewnoscia bede podgrzewac miesko, gdy juz do niego dojdziemy...
 
Ja podgrzewam też tylko wtedy jak wyjmuje z lodówki a tak to daje takie o temp. pokojowej.
U nas jak mloda jest bardzo glodna to lyzeczka ciezko ja nakarmic, chyba jeszcze nie pojela tego ze tym tez moze sie najesc tak samo jak butelka. Natomiast jak glod bardzo jej niedoskwiera to znowu nie chce butli. I taka jest z nia zabawa. heh
 
reklama
Dziś kolejne podejście do owocków, tym razem banan i reakcja taka sama jak na jabłko i gruszkę czyli wypychanie łyżki jęzorem. Widać jeszcze nie nadszedł jej czas na owoce. Za to kaszki owocowe wcina aż miło.
Dziś do obiadu mieliśmy szpinak, Zosia zajadała się z nami, chyba posmakował
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry