reklama

Dieta Maluszków

reklama
ja właśnie ciągle sie obawiam dac takiego nieściętego jaja. równiez jak ty podawałam w takiej treści.i w sumie miałam Was sie tez o to zapytać,bo juz mi raz przyszło do głowy by dac jajo na miękko lub sadzone.
 
Hehe tak pół na pół. Po prostu robimy kilka jaj bo i dla nas na obiad i te co tak najbardziej się "rozleje" mu dajemy one jest takie pół na pół trochę już ścięte ale też trochę pływa.
 
Helenka je sadzone i o dziwo całe bo chłopcy jedzą tylko białko a żółtko to mamusia musi :tak: Dziwne to bo w jajecznicy im to żółtko nie przeszkadza :-D
Generalnie to jeśli Helenka je to musi mieć wszystko to samo co my na talerzu bo inaczej to jest meeeeega zła ;-)
 
Sadzonego nie dawalam, bo sama nie lubie i jakos zapomnialam, ze jest taka forma jaja, ale dawalam namiekko- trzasl sie nad tym jak galareta, a jak jeszcze buleczke w zoltku wymemlalam, to dopiero byl hit :-) ja gotuje tak, ze bialko w calosci jest sciete, ale zoltko plynne, nie zaszkodzilo mu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry