reklama

Dieta naszych Maluszków

Moja zjadła już jeden słoik zupki marchewkowej z jarzynkami gerbara (na 2 dni miała jeden słoik) i nic jej nie jest. Wczoraj z chęcia piła soczek z rumiankiem,koperkiem i winogronami, i tez jej nic nie było. Ogólnie mojej się jeszcze nie zdarzyło by ją coś uczuliło. jedynie jak ja zjadłam sera żóltego to miała śluzowata kupkę, ale jak kupiłam ser innej firmy to ok. Po mleku jak ja zjem to tez jej nic nie jest.
A moja teściowa sama jej ugotowała zupkę z marchewki i ziemniaczka to mała kawałkami niestrawionej marchewki srała i mój mąż do niej zadzwonił i powiedział że mała narazie jedzie na słoikach bo jest za mała na jej zupki...chyba zrozumiała:eek:
 
reklama
Ja też podobnie jak Antkowa najpierw dałam mojej Agatce marchewkę, potem jabłuszko, potem marchew z ziemniakiem, wczoraj ziemniak i dynia i teraz muszę coś nowego wymyśleć. Dodam pietruszkę chyba. Z soczków to Agatka chętnie BoboFrut pije a te przezroczyste coś jej nie podchodzą:)
 
Moja Jusia jadła zupke z marchewką i ziemniakiem, potem marchewką, ziemniakiem, pietruszka i selerem -jedna gerbera a druga chyba bobovity, natomiast Hippa z kalafiorem i groszkiem pluła, krzyczała jakbym nie wiem jaka krzywdę jej robiła.
Chętnie je skrobane jabłuszko.
Pije napar z suszonych śliwek i jabłuszek-najchętniej z odrobiną nektaru śliwkowego-chyba Hippa- bo mamy kłopoty z zaparciami, wodę z odrobiną domowego soku malinowego. Na kolacje kaszka ryżowa z bananami, a zaczynałyśmy od kleiku ryżowego bo kukurydzianym pluła.
 
wczesniej dalam jej jabluszko i miala krostki, wiec mialysmy przerwe i teraz gdy krostek nie ma chcialabym zaczac od nowa. wiec myslicie ze zaczac od marchewki? wystarczy ugotowac w wodzie i zmiksowac czy cos powinnam dodac?
 
a my wczoraj próbowaliśmy pierszego jabłuszka:-):-):-)
i chyba mojej Moni to nie podeszło bo tak się krzywiła jakby dostała cytrynę:tak::tak::tak:
dzisiaj w ruch idzie marchewka, może będzie miała więcej chęci do jedzenia:-):-):-)
 
reklama
Adudz moj Igor tez sie krzywil, praktycznie za kazdym razem, ale tylko pierwse kilka lyzeczek mial mine skwaszona :-) Pozniej juz sie zajadal smacznie :-D
I denerwowal sie kiedy ja ociagalam sie z podaniem kolejnej porcji :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry