reklama

Dieta odchudzająca starającej

Bree - ja dietę stosuję mniej więcej od czerwca, udało mi się już dość sporo zrzucić. Nie zauważyłam u sobie żadnych problemów zdrowotnych. Cykle mam takie jak przed dietą, już przed dietą brał clo na owulkę, teraz też łykam. A czuję się rewelacyjnie, jestem zadowolona, tym bardziej, że są efekty.
Może jest coś w tym co piszesz, ale z drugiej strony czytałam również, że nadwaga przeszkadza w zajściu w ciąże... I bądź tu mądrym...
 
reklama
To prawda, również słyszałam o tym, że nadwaga przeszkadza w zajściu w ciążę. Chodziło mi o jednoczesne stosowanie diety i starania o ciążę. Ja nigdy nie musiałam wspomagać owu - miałam regularne cykle i wszystkie wyniki w normie. A teraz... ehh. No ale zapewne każdy organizm reaguje inaczej. Być może poprostu dla mnie ta dieta jest niekorzystna. Zastanawiam się czy jednoczesne stosowanie diety i starania o dziecko to nie jest błąd. Być może należałoby zakończyć dietę, uregulować poziom minerałów, witamin itd i wówczas starania byłyby bardziej owocne. Czytałam gdzieś, że organizm kobiety tak reguluje płodnością, ze w trudnych czasach (niedoboru substancji odżywczych) hamuje owulacje i obniża płodność czekając na czasy bardziej sprzyjające dla poczęcia, i rozwoju nowego organizmu. Nie wiem ile w tym prawdy ale ja przerwałam dietę. Wrócę do niej po ciąży jeśli uda mi się w końcu w nią zajść. :-)
 
Wiesz ja przez 1,5 roku nie byłam na diecie i w ciążę nie zaszłam, a teraz po prostu łykam dodatkowo witaminki i nie mam problemów. Ale każdy reaguje inaczej, tak jak mówisz. jeden się będzie dobrze czuł na tej diecie inny nie i już.
Ja myślę, że dziewczyny, które udzielają się na tym wątku, są zadowolone z diety i nie cierpią jakoś przez nią...
 
Gdy byłam pierwszy raz na diecie, poprawiła mi się skóra - jestem alergiczką. Zauważyłam ogólną poprawę samopoczucia..
Teraz, gdy jestem na niej ponownie i staram się o dzidziusia nie zauważyłam jakiś niepokojących zmian, wykresy mam ładne, cykle regularne, wyniki morfoligi, ob, moczu, wątroby, prolaktyny, hormonalne, mam w porządku.
Być może dieta wpływa na płodność.. ale jeśli chodzi o inne substancję odżywcze czy też witaminy, to dostarczam je pod postacią tabletek..
Zresztą, choćby Monisia zaszła w ciąże po rozpoczęciu tej dietki.. więc myślę, że nie ma co panikować :)
Może Tobie ona nie posłużyła, czytałam już takie przypadki..
 
Zuza odebrana ,bylismy po Nia z Domisiem spacerkiem i wlasnie wrocilismy:)

Bree- wiesz co zgadzam sie ,ze drastyczne odchudzanie zaburza plodnosc i funkcjonowanie organizmu...drastyczne...a my tu wszystkie sie staramy o dzidzie i wspieramy ,zeby z dieta nie przesadzac bo wszystkie mamy na celu zajście w ciąże:))zobacz na moim suwaczku ile stracilam a to ponad 2 miesiace diety wiec nie uwazam ,ze to jest duzo...ja jestem na hormonach ktoryc jednym ze skutkow jest przyrost masy ciala i doszlam juz do 70 kg a rodzilam Zuze majac 72 wiec dla mnie 70 to byla porazka ,dlatego dietka...

ja od zawsze mam cykle problemowe,jestem na hormonach na owulke...ogolne sampoczucie dobre,biore w tabletkach magnaz+B6,kwas foliowy i kwas omega 3...

dziekujemy za troske i nie odbieramy Twojego posta zle,poprostu niektore walcza naprawde dlugo i silą rzeczy kg przybywa a w tej diecie jest sporo miesa ,ryb nie tylko produkty niskotluszczowe :)
 
My własnie po podwieczorku a mój mały rozrabiak ciągnie mnie na dwór wiec chyba z nim wyjde na chwilke :)

mama to dobrze ze juz rodzinka w komplecie :)
 
A ja jeszcze nic nie jadłam.. nie wiem gdzie się mój apetyt zapodział..
Niedługo zbieramy się do lekarza, może dziś w końcu przyturla się do nas gość co ma to zalanie zobaczyć :D:D Więc mam dzień pełen wrażeń.

Wiecie może, po jakim czasie od wypełnienia zęba można jeść?? Zapomniałam zapytać..
 
reklama
skleroaza w tym wieku???hehehe
no niestety...:zawstydzona/y: A mowia, ze to od nadmariu masla. A ja przeciez masla nie jem;-)
a ja wykombinowałam dobre żarełko:) zrobiłam tak; pokroiłam drobno pierś i ugotowałam ją w szklance wody z curry czosnkiem granulowanym przyprawa do kurczaka i solą następnie dodałam 0,5 kg kapusty kiszonej marchewkę startą na tarce pół pora i razem dusiłam 10 min dodałam liść laurowy 3 ziarenka ziela i łyżkę przecieru pomidorowego wyszło w smaku boskie:) zastanawiam się czy upiec sobie naleśniki i zrobić z tego farsz czy zjeśc samo żeby smaku nie psuć:)
A jak robisz nalesniki?
Cześć dziewczyny.
Co o tym myślicie dziewczyny? Czy któraś z Was ma podobne doświadczenia? Z góry przepraszam, że tak się rozpisałam. Nie myślcie że się wymądrzam. Mam tylko takie odczucia i chciałabym poznać Wasze opinie jako, ze też się staracie i też dietujecie :-)
Ja tez nie zauwazylam zadnych nieprawidlowosci "cyklicznych" odkad jestem na diecie. A nawet mi sie poprawilo, bo przed @ nie bola mnie cycki;-)
I tak sie wlasnie ostatnio nawet nad jej wplywem na staranka zastanawialam - wykluczamy w niej cukier, a on ma przeciez bardzo wazny wplyw na pewne hormony (nie wiem dokladnie jak to dziala, ale niektore osoby musza lykac leki na zbicie cukru). Wiec pod tym wzgledem chyba dietka pomaga:tak:
A od jak dawna sie starasz i obserwujesz? Bo cykle owulacyjn e zdarzaja sie u kazdej zdrowej kobiety i moze to po prostu zbieg okolicznosci?


Bylam dzis w stonce. Maja tam mrozone szprotki za 1,99 za pol kg :szok: I sie zastanawiam, czemu one takie tanie:dry: I co by z nimi zrobic. Moze z grilla?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry