Witam , staramy się o bejbika już długi czas . Jesteśmy po 3 nieudanych inseminacjach i jednym nieudanym invitro ( jedyny zarodek nie rozwijał się - nie doszło do transferu) . Mam endometriozę II stopnia i chorobę autoimmunologiczna tarczycy ( bez leczenia farmakologicznego - TSH waha się cały czas - raz w str niediczynnosci a raz nadczynnosci). Będziemy teraz leczyć endometriozę i za 3 mies będziemy podchodzić do 2 invitro .. ale postanowiliśmy trochę dopomóc szczęściu i chcemy zmienić nasz tryb życia - a raczej męża bi ja od ok 2 lat staram się zdrowo odżywiać i suplementuje się kwasem foliowym, wit d3 i ogólnym zestawem witamin. Mamy oboje średnio aktywny tryb życia . Moje pytanie - czy ktoś był na takiej „ diecie płodności „ ? Czy dało to jakieś efekty i przy jak długim stosowaniu ?meza zaopatrzyłem tWraz w zestaw witamin plus dodatkowo cynk, żelazo , witd3, kwas foliowy, selen i magnez. Katuje go sałatkami , rybami i orzechami .. dopiero pierwszy tydzień ale chciałbym wiedzieć czy ktoś ma podobne doświadczenia...