Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Rozumiem doskonale Twoje zmartwienie Megi bo sama ryczlam jak kluli Witusia:-( Ale dobrze ,ze dostaje zastrzyki bo to najlepiej dziala na dziecko i napewno szybciutko wroci do zdrowka trzymaj sie i zycze zeby szybko zapomnial o igle;-)
Megii ,jejku ja też bym beczała :--(,ale rzeczywiście dobrze że dostaje zastrzyki ,dla takich niuńto lepsze od antybiotyków .
A co do katarku to mój Naleśnik też ma i zakrapiamy mu nosek codziennie wieczorkiem .Zakrapiam EUPHORBIUM na soli fizjologicznej ,jest to środek homeopatyczny ,a teraz przy tym ogrzewaniu bardziej mu się nasila
Rozumiem Cię bardzo dobrze Megii :-( , mój Mikuś 15 października wylądował w szpitalu, z zapaleniem ucha, i też dostał na nie 10 zastrzyków, 2 x dziennie, więc ja to też przechodziłam, i wiem co czujesz, gdybym mogła to wtedy nastawiałabym swoją pupę, zamiast jego małej pupci, a tak on płakał, a ja z nim.
Trzymaj się, i piątalek dla Michasia od Mikołajka.:-)
Ojoj,biedactwo,megii oby choróbsko szybko minęło i Misio wyzdrowiał! Dla Nadii tez życzę zdróweczka...echhh ta jesień...
Oliwier tez rano ma zapchany nosek,ja psikam mu Marimerem a potem wyciągam glutki gruszką...nas narazie tfu tfu nie złapało zande przeziębienie ale przy katarku najlepsza bedzie Frida.
My też jutro idziemy na szczepienie,juz ostatnie z serii,ufff...przy okazji moze zapytac o cos lekarza dla którejś z was?
Przede wszystkim życzymy Nadusi i Michasiowi szybciutkiego powrotu do zdrowia!!!
Kamilko,Aneczko nasza pani doktor dziś w końcu zaszczepiła Zuzię bez problemu bo ten poranny zapchany nosek to podobno norma w sezonie grzewczym...Kazała tylko stawiać w pobliżu kołyski czy łóżeczka miseczkę z wodą lub założyć jakiś nawlżacz na grzejnik i psikać w nosek wodą morską np.żyrafą i ewentualnie posmarować pod noskiem maścią majerankową...Czyli nie ma powodów do obaw:-)
Hmmmmm dziewczyny jak myslicie?Jeżeli nie ma porawy u mojej małej a i nie pogorszyło sie to mam iść do lekarza z nią?Czy dalej czekać i brac syropki?No bo nie wiem.......