reklama

Dzidziusiowe zachcianki

reklama
ja dzisiaj przegięłam na obiad kotlet schabowy panierowany ziemniaki sosik i zasmażana kapusta

a niedawno na deser zrobiliśmy sobie 3 bite śmietany śnieżki w to full rodzynek bananó i mandarynek a na to tarta mleczna czekolada

śneiżka mi nosem wychodzi i mnie wzdyma
 
agao pisze:
ja dzisiaj przegięłam na obiad kotlet schabowy panierowany ziemniaki sosik i zasmażana kapusta

a niedawno na deser zrobiliśmy sobie 3 bite śmietany śnieżki w to full rodzynek bananó i mandarynek a na to tarta mleczna czekolada

śneiżka mi nosem wychodzi i mnie wzdyma
nie cierpie bitej smietany! raz na kilka lat się skuszę, ale w ilości mini
ja zrobiłam na dziś galaretkę z granatu i o smaku kiwi i stoją - odechciało mi się :(
cholera, a ja coraz mniej jem - na sniadanie 2 kromki z serem, potem na obiad kotlet z piersi kurczaka + 1 łyżka ziemniaków, potem 5 pomarańczy na kolację i to wszystko - nic mi nie smakuje!!! :(
 
ja oprócz niesaamowitych ilości zarcia pochłaniam litry wody i innych od wczoraj sama wypiłam 5 butelek nałęczowainki tej po 1,5 litra + 2 l soku jabłkowego i jakies tam mleka i herbaty
 
agao pisze:
ja oprócz niesaamowitych ilości zarcia pochłaniam litry wody i innych od wczoraj sama wypiłam 5 butelek nałęczowainki tej po 1,5 litra + 2 l soku jabłkowego i jakies tam mleka i  herbaty

o matko!!!! to ja 2 litry soku mam na 3-4 dni... :) wode mineralną też piję, ale nie w takiej ilości! ;) herbatę rano - do śniadania
 
mi suchy chleb :) masło mi smierdzi, a potrafiłam zeżreć kostkę sama w 2 dni :)
jabłka też, ale kwaśne i twarde! ale też muszę mieć mega ochotę

gdzie te szalone zachcianki? śledzie + dżem itp.???? ;) czuje się oszukana! ani razu nie miałam takich "ochotek ciążowych"! ;(
 
Ja się opchałam wczoraj kluskami na parze, które robi babcia mojego męża. Pychotka! A wieczorem byliśmy jeszcze u znajomych i też niezła uczta. Ale sobie pojedliśmy ;D
 
reklama
felqua pisze:
Pytio- o ktorej Ty  dzisiaj wstalas? Ja nie daje rady  wstac wczesniej niz o 9!!!! Jak Ty to robisz?

Ja prawie w ogóle nie spałam. Zasnęłam gdzieś po 24, obudziłam się 2.30 i koniec, po spaniu...
Normalnie to ja też mam kłopoty zwlec się z łóżka przed 9, bo jestem rannym śpiochem, ale od jakiś 2 tygodni mam kłopoty ze spaniem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry