reklama

Dzidziusiowe zachcianki

Agao: polecam: krówka polska mleczna. pomarańczowy papierek, producent Jedność Grójec. właśnie je skończyłam, mam ochotę na jeszcze, a moja Wiesia krzyczy, że mam jeść kolację w postaci leczo a ja chcę KRÓWKÓWWWWWWWW.
 
reklama
Wczoraj wracając z pracy około 18.30, z Jackiem z przedszkola, zdecydowałam się na zakup makreli. Piękna, świrza, nie mała makrelka. Kupiłam też ogórki. W domu wstawilam jajka... Jacek w międzyczasie zdecydował, że zje kawałek rybki i ok. Zsiadl w swoim foteliku, wsunął prawie połowę :laugh:. Potem usiadłam ja w swoim fotelu, przyniosłam ogórka, bułeczkę i ugotowane jajka i odechciało mi się robienia sałatki taka byłam głodna itak mi pachniało tą rybka :laugh:. Zjadlam rybę z jajkiem z majonezem , zagryzając ogórkiem kiszonym ;D ;D I znowu pasty nie było :(. Rany jaka ja łakoma jestem!!
 
jus20sto jak mnie naszla ochota na poczatku ciazy na galart z kurczaczka(choc wczesniej nie jadlam nigdy) to cale miasto w zdluz i w szerz oblecialam zeby sobie kupic

A ja zrobilam sobie kisielek i polalam kwasna smietana PYCHAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
Zauwazylam ze od dzisiaj mam wilczy apetyt jem jem i jem ::)
 
A ja wczoraj zapomnialam o naszej rocznicy ślubu, więc jak po przyjściu z pracy zobaczyłam 25 róż ( to nie była 25 rocznica:)), to sie szybko wzięłam za lazanię z kurczakiem, pieczarkami i ... moim ulubionym beszamelem. ale jak już ją wstawiłam do piekarnika to....zrobiło mi się słabo i tak już zostało do końca tego uroczego wieczoru :):) na szczęście mąż nie pochłonął wszystkiego, więc dokończyłam ją dzisiaj, zagrazłam ptasim mleczkiem i poprawiłam galaretką z owocami....
a teraz zdycham.
to chyba było pierwsze moje niekontrolowane obżarstwo w czasie ciąży. i chyba sądząc po moim samopoczuciu--- ostatnie.
 
a ja już nie jem kurczaków bo się boję, mimo że zabronili importować ale i tak będą bo będzie najtaniej, przerzucam się na wieprzowinę i króliki oraz jagnięcinę

i czekam na krówki mąż ma mi przynieść
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry