reklama

Dzidziusiowe zachcianki

reklama
ale się obżarłam - w końcu spróbowałam fasolki, potem pomyślałam, że trzeba sprawdzić czy sałatka sledziowa się przegryzła, potem poprawiłam fasolką - chyba pęknę!!!! ::)
 
Ja sie tez nieprzyzwoicie objadlam............teraz cierpie i zawsze sobie obiecuje ze juz ostatni raz tyle w siebie pakuje............a niedlugo swieta ::)to bedzie wyzerka.............i bedziemy stekac z obzarstwa ;D
 
ostatnio jestem wymagajaca jesli chodzi o sniadania
kiedys zjadlam jakąś kanapke i spokuj
a teraz musze miec koniecznie coś ciepłego
 
na śniadanie przed pracą jem kanapki, kiedyś nie jadłam nic w pracy, teraz jem 2 małe sniadania, za to na obiad muszę mieć mięsko i surówkę, ewentualnie zupkę, przed ciążą mogłam zjeść kanapki i było ok - wymagająca ta moja glisdeczka - obiad musi być i juz
 
u mnie odwrotnie - zawsze wolałam serki, sery itp., omijałam mięso, a teraz odwrotnie - mięso na pierwszym miejscu, wędliny też, za to cały nabiał poszedł w odstawkę - ostatnio ukruszył mi się ząb, mąż jazgocze, że będę szczerbata po ciąży, zmusiłam się w piątek do zjedzenia kostki twarogu i cały dzień było mi niedobrze, jakoś gorzko - niczym nie mogłam zabić tego posmaku - w lodówce stoją jogurty i mleko, Krzyś pyta, kiedy je wypiję ;( muszę w końcu jakos się zmusić!!!
jutro zrobie pierogi leniwe z twarogu, moze mi zasmakują...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry