u mnie odwrotnie - zawsze wolałam serki, sery itp., omijałam mięso, a teraz odwrotnie - mięso na pierwszym miejscu, wędliny też, za to cały nabiał poszedł w odstawkę - ostatnio ukruszył mi się ząb, mąż jazgocze, że będę szczerbata po ciąży, zmusiłam się w piątek do zjedzenia kostki twarogu i cały dzień było mi niedobrze, jakoś gorzko - niczym nie mogłam zabić tego posmaku - w lodówce stoją jogurty i mleko, Krzyś pyta, kiedy je wypiję ;( muszę w końcu jakos się zmusić!!!
jutro zrobie pierogi leniwe z twarogu, moze mi zasmakują...