Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ja kochałam wszystko - byle by piwko. od Guinessa po żywiec. Tyskie lubiałam ale się popsuło.Warka - babska słodka ale dobra.wszystkie piwa są ok tylko nie takie siki za 1zł
guinessa nie ruszę za żadne skarby, warka za bardzo mi zalatuje spirytem (od jakiegoś roku), zywca wypiję jak muszę. a najbardziej na świecie lubię pszeniczne browarki typu paulaner, franziskaner itp. a i lubię jeszcze warsteinera. dobre są też niektóre browarki z krajów nadbałtyckich.
W trakcie studiów uwielbiałam pić Lecha Pilsa. Po (czyli od 4 lat-ile to czasu) musiałam zmienić upodobania, bo z Poznania wróciłam na Śląsk a Lesia Pilsa (niestety) brak w sklepach. Jedyna okazja do wypicia Lecha jest wtedu, gdy jadę do koleżanki albo ona do mnie. Przez rok szukałam ulubionego...i wyszło, że przed ciążą pijałam Tyskie.ALe nie lubię żadnych piwek "dla kobiet", słodkich, z soczkiem....brrrrrrrrrr chyba muszę naciągnąć męża żeby się napił piwka, bo już mi się zachciało łyczka, po tym swoim pisanku