reklama

Dzidziusiowe zachcianki

reklama
mnie wzięło po północy na.....drinka.......... myślałam, że się pobeczę jak małe dziecko. Nie mogłam odpędzić się od tej myśli....ballantines z colą......Ojej!!! Nie myślę już...
 
oczywiście nie dostałam go, bo coli zero w domu, a Rafał jak uslyszał o alkoholu, to na początku śmiał się, a później myślałam, że wrzaśnie, przestałam wtedy ;)
 
a ja mam super wisniówke...własnorecznie robiona przez meza...ale moge o niej zapomniec teraz i przy karmieniu....a tak mi sie jej chce :)
 
:(...nie....miałam ciaze na potrzymaniu....wole nie ryzykowac...do konca zycia bym sobie niedarowała gdyby cos sie stało....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry