Zacznę zgodnie z wątkiem: mieszkamy z mężem w...hmmm jak to nazwać, m-3? Może od początku. Mieszkanko miało 2 pokoje plus kuchnia, łazienka i osobno kibelek. Zanim się wprowadziliśmy zrobilismy rewolucję i mamy teraz duży pokoj z aneksem kuchennym, łazienkę razem z toaletą i wielką (jak na mieszkanie w wieżowcu) sypialnie 22 m2. Nasza Zuza bedzie miała swoj kącik w naszej sypialni. Możliwe iż jak bedzie juz miała lat kilka to podzielimy sypialnie na 2 małe pokoiki i bedzie miała swój pokoik.
Przed użadzeniem sypialni musimy zrobić zmianę koloru (mamy jasne meble - z Ikei z resztą) i się zlewają strasznie z blado zółtą ścianą, nie ładnie to wyglada. Będzie jedna ściana ciemne bordo, pozostałe jasne w tym samym kolorze (takie rozbielone) a w kąciku dzidzi na tym rozbielonym kolorze będą ciemnobordowe gwiazdki :-). Na suficie z resztą też będą gwiazdki ale naklejone, takie fosforyzujące.
Ja osobiście planuję mieć na początku kołyskę, z baldachimem. Widziałam różne na alegro. Kupię też pewnie od razu łózeczko turystyczne bo pewnie będzę często na działce czy u rodziców.Fakt może nie maja one szczebelków za które dzidzi moze się chwycić ale sa takie z róznymi uchwytami, a przynajmniej jak się dzidzia przewróci próbujac wstać to się o drewniane szczebelki nie uderzy.
A teraz troch e obok wątku: jedyna rzecz która ostatnio mnie martwi, no może nie jedyna ale martwi, to mój kocur, kocur kastrat, wiek 1,8 roku... Mam nadzieję że trochę bedzie madrzejszy za te 5 miesięcy...