reklama

Dziecko , problemy finansowe

  • Starter tematu Starter tematu Viv
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Co do autorki: przede wszystkim ogarnąć budżet, ile na co się wydaje. Nie wiem czy zajmuje się mąż, ale niech uczciwie poparzy na to, jak pracuje. Umówmy się, że w obecnych czasach można naprawdę znaleźć coś sensownego. Tylko trzeba też pokazać się jako solidny pracownik. Może jakieś dodatkowe pół etatu? W soboty czy po południa? Chyba że jesteście z miejsc, gdzie takich możliwość praktycznie nie ma. Ale w większości większych miast jednak są.

Jeśli macie dług i komornika możecie wnioskować o mediację, ale umówmy się, że skoro doszło to etapu komornika to z różnych przyczyn wierzyciel może nie chcieć Wam zaufać i z Wami rozmawiać. Ale jak mielibyście ugodę, to jesteście chronieni. Nie wiem, ile macie tego długu, ale...nawet jeśli komornik miałby wystawić lokal na sprzedaż (co nie jest takie proste, trwa długo, a zanim dojdzie do licytacji to już w ogóle), to lokal jest praktycznie niesprzedawalny (kobiet w ciąży i małych dzieci nie można eksmitować, a lokale z lokatorami raczej nie idą. Chyba że w atrakcyjnej lokalizacji etc.).

Mleko się wylało. Możemy Cię głaskać, przytulać etc. Ale to Ty musisz działać. Przedszkole publiczne to naprawdę niewielkie koszty. Przez rok możesz dawać dziecko na 5 godzin i mieć to za wyżywienie.
 
Zdziwiłabyś się, u nas dlug 19 tys gdzie wartosc lokalu 200 tys I w rok poszło na licytacje.
I doszło do licytacji? A wiesz, że mogłaś się odwołać od np. wyceny i to już kilka miesięcy przedłuża cały proces? Szczerze - to mieliście albo pecha, albo coś się zadziało w spłacie długi i komornik się w... Spłacaliscie dług? Mieliście harmonogram spłat zatwierdzony przez sąd?
 
Ja się dowiedziałam o zadłużeniu jak zapukał jakiś facet, że chce kupić mieszkanie bo jest wystawione na aukcję i chce się dogadać przed licytacja, która miała być za 3 tyg. Problem był taki, że nie widzieliśmy żadnego pisma od komornika, od razu wystawili mieszkanie na licytacje, bo my nie wiedzieliśmy że mieszkanie jest zadłużone, więc niw było żadnej ugody co do spłat.

To nie moja kwestia, bo to nie moja rodzina, formalnie mieszkanie i tak nie byłoby nigdy moje, bo nie jesteśmy pi ślubie. Ja i tak tego nie spłacam.
Ale to jest inna sytuacja....jak nie wiesz, to nie wiesz
 
Nie, nie jest. Zadłużone było mieszkanie, więc spłaciłam komornika i aktualnie spłacam resztę długu bezpośrednio w spółdzielni.
Piszesz, że zapłaciłaś komornika i spłacasz resztę długu... po czym
To nie moja kwestia, bo to nie moja rodzina, formalnie mieszkanie i tak nie byłoby nigdy moje, bo nie jesteśmy pi ślubie. Ja i tak tego nie spłacam.
Przepraszam, że zapytam ale aby zrozumieć... czyj jest ten dług? Spłacasz cudze długi?
 
Piszesz, że zapłaciłaś komornika i spłacasz resztę długu... po czym

Przepraszam, że zapytam ale aby zrozumieć... czyj jest ten dług? Spłacasz cudze długi?
Dokładnie! Najpierw, że bierze kredyt, potem że nie spłaca. Niemniej to inna sytuacja jak nie wiesz, a inna jak wiesz.

Autorko, trzymaj się ! Najgorsze to ignorowanie tego, co się dzieje.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry