• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Dziewczyny ze starań 2022 - bez tabu

  • Starter tematu Starter tematu użytkownik 207953
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Matko kochana, przykro mi :( taka młoda dziewczyna a tyle problemów :( mam nadzieję, że uda Ci się donosić ciążę i urodzic małego, różowego bobasa. A ogólnie in vitro bierzecie pod uwagę czy nie?
No właśnie raczej moi lekarze nie biorą pod uwagę in-vitro bo szanse powodzenia są niewielke ponieważ jestem po 8 poronieniach więc nawet jeśli wyłożymy ten hajs na in-vitro i się uda to jest duże ryzyko poronienia bo nie mam żadnej donoszonej ciąży. A poza tym każda stymulacja do in-vitro dużo szybciej wyczerpie moje już bardzo niskie AMH. A nie posiadamy więcej pieniędzy niż na jeden transfer. Może jeśli te AMH będzie już bardzo niskie to jako ostatnia deska ratunku podejdziemy do in-vitro ale póki co lekarze uważają, że większą szansa jest naturalnie i przede wszystkim- taniej.
 
U nas dla chłopca Jan (ale mamy nadzieję, że będą mówić na niego Janek, a nie Jaś), a dla dziewczynki na razie jedyny pomysł to Kaja, ale nie jesteśmy do końca przekonani.

Generalnie mam takie podejście, że rodzice nazywają dziecko jak im się podoba, a innym uj do tego, ale spytała mnie ostatnio bliska znajoma w ciąży co sądzę o imieniu Roksana dla jej córki. To jej długo wyczekiwana ciąża, więc zastanawiałam się jak jej to powiedzieć delikatnie.
- Hmmm, z jakąś stroną w necie mi się coś kojarzy...
Nie podziałało. Zrobiłam więc podejście drugie:
- A masz już pomysł jak będziecie wołać w zdrobnieniu? Roksa?
Zadziałało. Koleżanka zrobiła wielkie oczy i powiedziała coś w stylu ,,o kur** faktycznie!!!!''. Mała kiedyś mi za to podziękuje.


Mam nadzieję, że nie ma tu żadnej Roksany, ani mamy Roksany, bo nie chciałam sprawić przykrości ;P
Mam podobne zdanie na temat tego imienia tak samo jak na temat Vanessy i Jessic mieszkających w Polsce. Nikogo nie urażając oczywiście. Każdy nazywa jak chce.

A zdrobnienie Jana każde mi się podoba 😁
 
Ja rozwiązałam ten problem tak, że nigdy nie kąpałam swoich dzieci (no pare razy się zdarzyło, jak Stary w delegacji, albo gdzieś pojechałam z nimi sama) bo to zadanie dla ich ojca :D

Serio, ja mam takie ustalenie, że od 19 mam wolne ha ha :D
No u nas Stary ma taka prace ze chcac nie chcac musialabym tez sama kapać, jakby byl to wiadomka ze on by kapal ale no niestety polowa kapieli pewnie bedzie moja, wiec sie zastanawiam jak mialabym to ogarnąć w tych pierwszych miesiacach xD serio od wczoraj o tym myślę jak ludzie to robią 🤣
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry