A
Agutek
Gość
To, że dziecko chce nie oznacza jeszcze że może...
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
To, że dziecko chce nie oznacza jeszcze że może...
. przykładem niestety jest mój mąż (też go teściowa za wcześnie tak sadzała a teraz ma wade kręgosłupa, potwierdzoną przez lekarza)
Ćwiczyć trzeba nie tyle kręgosłup, co mięśnie pleców. A dziecko je ćwiczy np. przewracając się z brzucha na plecy i odwrotnie, a nie siedząc.Ale częściowo pomagać dziecku trzeba, żeby trochę ćwiczyło kręgosłup.
Dzień dobry!
Zgadzam się z tym. Czytałam wypowiedzi lekarzy, że obkładanie dzieci poduszkami, żeby sobie posiedziały też nie jest dobre. przykładem niestety jest mój mąż (też go teściowa za wcześnie tak sadzała a teraz ma wade kręgosłupa, potwierdzoną przez lekarza)
Ale częściowo pomagać dziecku trzeba, żeby trochę ćwiczyło kręgosłup.

(nie pamiętam
) może spowodować wysunięcie się żeber, czy jakoś tak.. Szczerze powiedziawszy nie pamiętam dokładnie, wiem tylko że coś tam z żebrami się złego dzieje..


. chodziłam w wieku prawie 2 lat ale za to recytowałam już wierszyki 
;-)j
i w ogóle nie rozumiem takiego prześcigania sie "a moje dziecko już siedzi a ma 4 miesiące""a moje już wstaje a ma 6 miesięcy"
przecież każde maleństwo uczy sie w swoim rytmie. Ja np nauczyłam sie siedzieć w wieku 11 miesięcy, jak miałam 4 miesiące nie podnosiłam nawet głowy. chodziłam w wieku prawie 2 lat ale za to recytowałam już wierszyki
;-)
no i co?




Uznałam to chyba za zbędną umiejętność i przeszłam od razu do chodzenia haha 
Ja z kolei nigdy nie umiałam raczkowaćUznałam to chyba za zbędną umiejętność i przeszłam od razu do chodzenia haha
![]()
:-)


:-) Najpierw ją trochę lizała, a potem piła. Byłam z niej dumna, no i w szoku, że tak dobrze jej to idzie.
