reklama

Fałszywy Mikołaj;-(

Temat na forum 'Przedszkolaki' rozpoczęty przez aniaslu, 9 Grudzień 2004.

  1. aniaslu

    aniaslu Administrator Członek załogi

    Opowiem Wam historię, która bardzo mnie poruszyła. Moja znajoma z synkiem (5- latek) znaleźli sie w weekend w centrum handlowym, gdzie na estradzie zasiadł Mikołaj, a dzieci w zamian za piosenke, czy wierszyk dostawały prezwenty. synek mojej znajomej nalezy do dzieci nieśmiałych, wiec tylko sie przyglądał. W pewnej chwili Mikołaj powiedział, że musi iść i poszedł. Synek mojej znajomej zalał się łzami i mówił, że on tez chce dostać prezent, że przeciez był grzeczny, a Mikołaj przychodzi z prezentami do wszystkich dzieci.
    Udało sie dogonić Mikołaja. Okazało się, że w torbie ma jeszcze jakąś paczuszkę. W paczuszce znajdowała się opaska dla tenisisty!!! Maluch zalał się łzami, płacząc stwierdził, ze przeciez Mikołaj zna pragnienia dzieci, a on mu wysłał taki piekny list. W każdym razie był zrozpaczony.
    Ja na wszelki wypadek zawsze mówie szymkowi, że Ci Mikołaje w sklepach to tacy wysłannicy Mikołaja prawdziwego, którzy maja mu pomóc i dowiedzieć sie od dzieci , jakie maja pragnienia. Uwazam , że o wiele fajniej gdyby taki Mikołaj rozdawał specjalny paipier listowy, żeby dziecko mogło napisać do niego list albo jakiś głupie cukierki, żeby nikt nie czuł się pokrzywdzony i odrzucony, bo dziecko myśli kategoriami,że nie zasłuzyło, ze cos źle zrobiło i że jest nie w porządku. Powiem szczerze - zrobiło mi się przykro. wiem, jak dla Szymka jest wazne, że istnieje ktoś taki , jak Święty Mikołaj.
    To się wyżaliłam
    pozdrawiam :)
    ania
     
  2. Agawa

    Agawa Fanka BB :)

    A moja Julka wie, że Mikołaj "właściwy" :wink: mieszka w Laponii...
    Pozsotali "fałszywi" Mikołajowie to jego pomocnicy, którzy pomagają mu w kontaktach z dziećmi. To oni rozmawiają z dziećmi, pytaja o prezenty o jakich marzy dziecko... aby później "właściwemu" Mikołajowi przekazać ich najskrytsze marzenia...
    Wytłumaczyłam jej, że Mikołaj jest JEDEN i samemu byłoby mu trudno dotrzeć do każdego dziecka - stąd jego wysłannicy...
    Czasem Mikołaj odpoczywa po dniu pełnym pracy (bo cały rok przygotowuje sie do Świąt) na Gwiazdce i dziecko wieczorem może na niebie odnaleźć gwiazdkę i pomachac w jej stronę - Mikołajowi będzie przyjemnie :D

    Mnie także jest smutno kiedy Mikołaje (np. w centrach handlowych) podnoszą brody i sie drapią pod nosem albo zachowują się jak "zwykli śmiertelnicy" tak więc "Pomocnicy Mikołaja" jeżeli czytacie mój post to proszę NIE PODWAŻAJCIE WIARYGODNOŚCI INSTYTUCJI JAKĄ JEST ŚWIĘTY MIKOŁAJ :wink:

    Aniu,
    Z tym papierem listowym to świetny pomysł :D

    Pozdrawiam
     
  3. reklama
  4. Agnexx

    Agnexx Gość

    Nie tylko takie wpadki zdarzają się Świętym Mikołakom. Mój syn chodzi do przedszkola i prezent od Św. Mikołaja dostał w poniedziałek. W środę całe przedszkole było w szkole na teatrzyku, gdzie dzieci szkolne dostawały prezenty, a dzieci przedszkolne tylko mogły popatrzeć! Mój syn wrócił bardzo rozgoryczony dlaczego nie wszystkie dzieci dostały prezenty. Inicjatywa z teatrzykiem bardzo mi się podoba, ale można przecież było dać wszystkim dzieciom prezenty w środę albo teatrzyk zrobić w poniedziałek. Takie gafy do duża przykrość dla dzieciaków i myślę, że pedagodzy powinni o tym wiedzieć najlepiej :(
     
  5. silenca

    silenca Początkująca w BB

    Tak sobie przypomniałam... jak mój braciszek (teraz 12 lat) kiedyś wrócił z przedszkola zbyt uświadomiony zrobił nam w domu karczemną awanturę... krzyczał jak dorosły...
    "Oszuści !!! (o nas)...ZABILIŚCIE MIKOŁAJA" i dalej w tym stylu ze łzami w oczach. Nie odzywał się do nas do samych Świąt.
     

Poleć forum