reklama

Femina w Lubinie 2008r.

reklama
Moja siostra rodziła 2 lata temu w Feminie, do tej pory zachwala sobie to jak tam było, jacy mili są lekarze i jaką przyjemnością jest możliwość bycia samemu na sali, jest całkiem inne jedzenie i opieka.
Sama też zamierzam rodzić w Feminie, nie wyobrażam sobie tego żeby rodzić na Bema po tym co zrobili córeczce mojej znajomej, przez nich maleńka do końca zycia będzie na wózku jak warzywko, i bezczelnie jeszcze powiedzieli że dziecko takie było, choć matka i ojciec mówią że gdy zobaczyli dziecko zaraz po porodzie to normalnie machało rączkami i nóżkami a jak przynieśli je z badań to już warzywko, drugiej koleżance za to córeczce połamali obojczyk... I to nie jedna rzecz jaką słyszałam...
A jedynę co słyszałam o Feminie że kiedyś była tam kobieta zarażona pałeczką ropy błękitnej i zmarła, nic więcej...
Na pierwszej wizycie byłam u dr. Kazziego, i do niego mam zamiar chodzić;)
Oczywiście nie myślcie sobie że krytykuję lekarzy z Bema bądź coś bo wiadomo że oni często się zmieniają ale wolę iść do sprawdzonego niż sama sprawdzać kostem być może zdrowia mojego maleństwa.
 
Aktualnie przeciwko Feminie toczy się sledztwo w Prokuraturze w Lubinie. W wyniku zaniedbania jednego z lekrzy podczas cesarskiego cięcia polegającego na pozostawiniu w ciele ciała obcego (nici chirurgiczne oraz gaza) powstał guz realnie zagrażający życiu pacjentki.
Tak więc trudno mówić o fachowym personelu w tej placówce.
Warto się więc zastanowić nad porodem w tym szpitalu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry