Kalaa - ja tez niestety jak kaczuszka już musze chodzić. Śmiesznie to musi wyglądać. O tyle mam przerąbane, ze moge suedzieć tylko w dobranej pozycji, jak mi się uda usadowić. Na leżąco jest o wiele gorzej!
Koza - to życzę, zeby Cię nie dopadło nic. Z tego co wiem, bóle krocza sa dośc częste, tylko bywają o różnym nasileniu i intensywności. Ale nie każda je ma, więc życzę, zebyś się nigdy nie przekonała jakie to uczucie. Trzeba uważać, bo zwykle te bóle są oznaką rozciągania i nie dzieje się wtedy nic złego, tylko boli, ale mogą też być znakiem, ze rozchodzi się spojenie łonowe.
To tak samo jak ze skurczami Braxtona. Ostatnio mi pare razy twardniał brzuch (na parę sekund) i miałam skurcze i też się tym nie przejęłam, bo wiem, ze to normalne. A potem się dowiedziałam, że owszem, normalne, jak nie sa bolesne. Bo jak sa to moga być oznaką odklejającego się łożyska. Oczywiście mogą, nie znaczy, ze muszą. A mnie bolało jak cholera. Dlatego stwierdziłam, ze jak jeszcze raz się tak zdarzy to dzwonię do gina od razu (lepiej się upewnić), ale póki co spokój

A do tej pory tez nie miałam ŻADNYCH dolegliwości ciążowych.
Ale oki, bo trochę nam się odbiegło w galerii brzuszków od tematu

Obserwuję swój pępek i się zastanawiam, czy się wypchnie czy nie Na razie się spłycił, jednak nadal jest wklęsły
