Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Hejka! Rzadko pisze.... ale az pozazdroscilam wam fotek brzuszkow, wiec se strzelilam kilka ;-)
Tak mysle, ze mam sredniej wielkosci, ni duzy ni maly, choc dalej spotykam znajomych co nie wieza ze ja w ciazy, bo tak jakos nie widac..........hmmm.... no teraz to juz ciezkawo wg mnie ;-) ale fakt, moze dlatego ze jeszcze se na rowerze smigam po miescie, i nosze sie dosc luzno wiec
Wszystkie brzuszki super. Monimoni mój gin też zabronił jeździć na rowerze. W sumie to chodzi o unikanie wstrząsów, ale przecież jadąc powoli drogą asfaltową nie ma chyba jakiś mocnych wstrząsów.
monimoni, mi też kochana rower rdzewieje przez zakaz gina... e-lona to zapraszam na asfaltówkę koło mojego domu (wieś, że przypomnę)... spaść z roweru albo zawału dostać tutaj to nic trudnego, niestety kierowcy pojazdów 4kołowych mają w głębokim poważaniu cyklistów itp... więc mi zostawałoby ujeżdżaniu leśnych ostępów))
u mnie też w rezultacie łata na łacie; mi bardziej chodzi o nagminne wyprzedzanie na 3go:/ nie jeden raz sama bym z rowerem w rowie wylądowała z wrażenia po tym jak tir i osobówka wyprzedzały mnie na wyścigi... natomiast koleżanka skończyła w rowie z połamaną nogą, bo jakis debil zahaczył ją lusterkiem:O