jak ja się cieszę ,ze jesteście. Wczoraj mialam takiego dola (z powodu wygladu) ze az sie poryczałam :-( Sa dni ,że czuje sie ok , ale ostatnio to jakiegos dolka zalapalam. Nie mam co ubrac , we wszystkim wyglądam jak nadmuchany ponton, wogole to mi cięzko i sie sobie nie podobam. Najchetniej zamknęłabym sie w domu i nie wychodzila ale niestety , ciagle jeszcze do pracy trzeba chodzic ...
eeehhh ponarzekalam :-(