natolin - ja wybitnie szczupla tez nie jestem,ale w ogole mi to teraz nie przeszkadza,bo wiem, ze jestem teraz podwójna :-), ze bede mamą. Co do męża, to może właśnie Twoje nastawienie ma wpływ na jego postrzeganie?
Nie ukrywam,ze ciąza to nie tylko kupowanie ciuszkow, wybieranie wózkow,czy bezbolesne wizyty kontrolne. To tez infekcje,problemy zdrowotne,puchniecia,plamienia etc. Ale jedne i drugie sa wpisane w ten stan i dostajemy je wszystkie od razu w pakiecie :-) Ja bardzo panikuje, jak cos jest nie tak, jak mam infekcje, albo czegos tam nie widac na USG, wiec pod tym wzgledem tez mi jest ciezko.Ale to jednak mimo wszystko dla mnie czas 'blogoslawiony', radosny.Zwlaszcza po stracie 2 poprzednich ciaz i wielu, wielu innych problemow zdrowotnych, ktore mialam przed ciążą.
Wiecej pozytywnego nastawienia!