• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Glukoza / Insulina 75 - pomoc w interpretacji

Hej. Moje wyniki glukoza 75 gram.
Wydaje mi sie ze za mocno spadl mi cukier po godzinie :(

GLUKOZA
Na czczo 83
Po 1 godzinie 49
Po 2 godzinach 103

INSULINA
Na czczo 6
Po 1 godzinie 6,81
Po 2 godzinach 31,70
 
reklama
U Ciebie wyrzut insuliny widać dopiero po 2h, więc nieco mnie dziwi taki spadek cukru po 1h.
Wskaźnik homa nie wskazuje na insulinoporność.
Pytanie też czy masz objawy typu senność, zmęczenie, trudności z koncentracją, podwyższone ciśnienie krwi, tycie w okolicy brzucha?
Moim zdaniem warto od razu wdrożyć dietę z niskim IG. No i wizyta u diabetologa.
 
U Ciebie wyrzut insuliny widać dopiero po 2h, więc nieco mnie dziwi taki spadek cukru po 1h.
Wskaźnik homa nie wskazuje na insulinoporność.
Pytanie też czy masz objawy typu senność, zmęczenie, trudności z koncentracją, podwyższone ciśnienie krwi, tycie w okolicy brzucha?
Moim zdaniem warto od razu wdrożyć dietę z niskim IG. No i wizyta u diabetologa.
Tak bywam czesto senna o roznych porach dnia. Zmeczenie rowniez wieksze odczuwam ale myslalam ze taki moj urok. Konsultacje lekarska mam za tydzien. Ale ten spadek cukru mnie zaniepokoil. Dziekuje za odpowiedz :)
 
Moim zdaniem jest to objaw hipoglikemii.
Jeśli się nie mylę, to możesz spróbować poczytać o hipoglikemii reaktywnej (albo jakoś podobnie się nazywa - występuje wówczas gdy poziom glukozy po posiłku spada). Jest ona traktowana jako stan przedcukrzycowy. Ogólnie nie zagraża życiu, ale warto kontrolować.
 

Załączniki

  • Screenshot_20210316_174533.jpg
    Screenshot_20210316_174533.jpg
    253,5 KB · Wyświetleń: 136
reklama
No już widzę ;-) Nie przewinęłam sobie w dół ;)
Faktycznie wskaźnik HOMA wychodzi nieprawidłowy. Do tego nie masz wzrostu poziomu glukozy po 1h, a insulina nie spada tak jak powinna. Ja bym to skonsultowała z lekarzem. Nie chcę wprowadzić w błąd.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry