Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
czesc dziewczyny, zle sie dzisiaj czuje . Mam prawie 38 stopni C goraczki, glowa to mi peka na wszystkie strony.

justyna - no to możemy sobie podać ręce, ja jeszcze spać nie mogę, byle co mnie wybudza i nie mogę się ułożyć... masakra!
Agatkas - ja za pierwszym razem miałam walizkę dla siebie i torbę dla dzidzi, a teraz spakuję się w miękką torbę podróżną, jak się nie zmieszczę to wezmę jeszcze torbę oddzielnie dla dzidzi taką do wózka
Ja dzisiaj chybba mam najgorszy dzień w życiu - załapałąm takie depreyjne nastroje, że ryczałąm dosłownie 4 godziny!!

Hej laseczki, jak samopoczucie? U mnie znów dołujące. Nudno i ponuro na dworze. Połowę nocy nie spałam, coś strasznego.
W dodatku coś mam dziwnego z gardłem, w dzień w ogóle mi nie dokucza, a w nocy tak sucho, że nie mogę śliny przełknąć
czesc dziewczyny, zle sie dzisiaj czuje . Mam prawie 38 stopni C goraczki, glowa to mi peka na wszystkie strony. Caly czas lezalam bo nie moge podniesc sama glowy, musi byc oparta. Musialam wstac bo brzuszek mi ciagnie wq kazda strne po dniu dygotania w lozku :-( Nie wiem ile moge byc w takiej goraczce zeby dziecko bylo bezpieczne , ale wyczytalam ze jezeli goraczka nie minie po 2-3 dniach , to leciec do lekarza.
A wczoraj, o paranojo, bylam na wizycie i wszystko bylo ok, musialam tylko stanowczo odmowic szczepienia na grype , poniewaz chcieli mie juz kloc. A dzis scielo mnie totalnie z nog.
Nie bylam w stanie czytac co u was , ale trzymam kciuki za was wszystkie....

Marzycielka - a może zapodaj sobie altacet w żelu na te stopy?
Ja dzisiaj chybba mam najgorszy dzień w życiu - załapałąm takie depresyjne nastroje, że ryczałąm dosłownie 4 godziny!! Zaczęło się od małych rozczarowań, potem doszła rozmowa z dziadkiem z Pl, który powiedział mi coś co mnie skłoniło do głęboich przemyśleń... no i wzięłam się za prasowanie, żeby się czymś zająć (4 pralki czekały, a piąta schnie) i puściły mi nerwy, wyłam nad tą dechą aż się zanosiłam... po czym spaliłam żelazko, chciałam je wyczyścić i nawdychałam się żrącego środka, tak że mnie zatkało, po czym okazało się, że jeszcze bardziej je rozwaliłam... potem bardzo rozczarowała mnie kumpela, a na koniec mąż zamiast mnie przytulić jak widział, że ryczę, to poszedł grać na xboxie.... ehhh życie to nie je bajka.... mam nadzieję, że jutro będzie lepiej, chociaż nie sądzę, bo czeka mnie rozmowa w JobCenter w sprawie nadania NIN (to coś jak u nas NIP) - oni tu go bardzo niechętnie dają (pomijam fakt, że ciężarna z brzuchem jak balon latający i 3 letnim dzieckiem pod pachą, a do tego koślawym angielskim będzie ściemniać, że szuka pracy) i pewnie pan mnie przetrąci na wszystkie strony i kopnie w dupę na koniec, ale już dzisiaj wszysto mi wisi...
Miłej nocki mamuśki!!


kana - współczuję ci tego czekania i niepewności. Rany, w jakim my kraju żyjemy...





aaaach.....normalnie strasznie się boję, żebym nie zaczęła rodzić

