Witajcie w ten smutny dzień.
Ja dzisiaj zamiast pospac, to obudziłam sie już po siórmej i wstałam. Zjedliśmy śniadanko, potem ugotowałam rosołek, wypiłąm kawkę, którą zaserwował mi synek (ale byście się uśmiały jakbyście go zobaczyły, dokleił sobie wąsy z papieru, przez rękę przewiesił ścierkę i udawał kelnera. Przyniósł mi menu, które sam zrobił, wybrałam sobie z niego kawkę z mlekiem, podał mi w filiżaneczce, na talerzyku obok tego położył kawałek czekoladki i winogronka). Czasem mają super pomysły:-).
Potem pojechaliśmy na cmentarz, u nas w mieście, jak chyba wszędzie straszne problemy z zaparkowaniem, ale moi rodzice mieszkają blisko cmenarza, więc autko zostawiliśmy u nich na podwórku. Połaziliśmy po wszsytkich znajomych grobach, potem jeszcze msza i zeszło prawie 3 godzinki. póxniej na chwilę do rodziców na herbatkę i ciasto. jak już wróciliśmy do domku, to padłam i pospała prawie 2 godzinki.
Teraz taka jestem rozespana, ze nie wiadomo co robić. Zaraz wyskoczymy jeszcze raz na cmentarz, przejdziemy się zobaczyć jak znicze sie palą.
Super masz tego synka mam nadzieje ze moj bedzie taki udany.
Marzycielka prze jaja z tym paciorkowcem , jestem ciekawa jesli dziecko nie dostanie antybiotyków po porodzie to co mu grozi?
Ja w nocy mam takie bole brzucha jak na okres ze mi strasznie ciężko spac oj koncowka się zbliża.