reklama

Grudniowe mamusie 2008

Witajcie wieczorkiem
Po raz kolejny stwierdzam, ze produkcje macie zabójczą, wystarczy nie wejść jeden dzień i już mnóstwo stron do nadrobienia.
niedawno dotarłam do domku, w pracy cały czas urwanie głowy, prosto po pracy z chłopakami na tańce, potem zakupy i dopiero do domku.
Poczytałam co u Was, ale nie pamiętam co miałam napisać.

Cyprysiowa, życzę wszystkiego najlepszego z okazji Waszej rocznicy, na pewno spędzicie super wieczór. A z Małym wszystko będzie ok.

Myszqa, ja tez jutro chyba wyskoczę na wyniki, bo w sobotę mam wizytę.

Kana, bardzo się cieszę, ze już wróciłaś i ze nie jest tak źle.

Justyna, przystopuję chyba dopiero na porodówce i chyba tylko przez te dni w szpitalu dadzą mi odpocząć, bo jakoś nie wierzę w to, ze będę miałą normalny urlop macierzyński:crazy:.
 
reklama
anoli - nie poddawaj się, nie uciekaj od nas tak cichaczem, tylko pisz co cię gryzie!

Zapominajka - ja jakoś nie mogę przyswoić tej paplaniny, hehehe, czyli bedziemy mialy wydluzony ten urlop czy nie? :sorry2:
 
Ach Misiówka zebym to ja wiedziala co mi jest:sorry2: chyba zmeczenie, do tego ta pogoda, maz mnie denerwuje na kazdym kroku jak jest w domu, a jak jest w pracy to tesknie, ze az mi sie wyc chce, bo sama siedze jak palec:crazy:. Wszedzie mam daleko i jestem uziemiona:-(
Ale jak mala sie urodzi to sobie odbije, bede szalec z wózkiem po wszystkich parkach w miescie:rofl2::-D

blizniaki ja od czytania o tym jakie masz aktywne dni jestem zmeczona:rofl2:, a co dopiero byc na twoim miejscu...ach skąd ty masz siłe:confused::-D
 
Zapominajka, pytia - no to jednak nie jestem taka ciemna, hahaha, dzieki za sprospowanie...

anoli- nie martw się - ja mam identycznie, jak mąż w pracy to tęsknię, a jak tylko wchodzi to mam nerwa na niego hihihi, no i samopoczucie też pozostawia wiele do życzenia, a pogoda nie zachęca do spacerów, ehhh... Ale będzie dobrze!
 
Anoli, Misiówka, mam nadzieję, ze jednak sie nie wykończę, ale rzeczywiście coraz częściej mam tego wszsytkiego dość i nie mam siły. W domu bajzel, planowałam dzisiaj sprzątać, ale już nie dam rady, mam nadziej, że jutro wróce wcześniej do domku i wtedy się wezmę za sprzątanie. A przede mną wizja długiego weekendu, w następny wtorek święto, więc biorę poniedziałek wolny i zrobi mi sie 4 dni odpoczynku, chyba że pójdę rodzić:-):-D
 
blizniaki szkoda, że nie możesz isć na zwolnienie.Ja jak czytam co ty robiłas w ciągu dnia, to zastanawiam się skąd bierzesz na to wszystko siły... Ja bym chyba nie dała rady.
 
reklama
marzycielko, współczuję sytuacji, akurat jeszcze w takim momencie waszego życia.................. eh.............. wredny kut.....

Marzycielka nie mysl o kasie, pieniadze nie sa najwazniejsze, myse ze jakos sobie poradzicie a maz znajdzie lepsza prace i kopnie szefa w d...;-)

Dzięki za wsparcie ale wiesz anoli łatwo powiedzieć a trudniej zrobić jak ma się gęby do wykarmienia...

Zapominajka, pytia - no to jednak nie jestem taka ciemna, hahaha, dzieki za sprospowanie...

anoli- nie martw się - ja mam identycznie, jak mąż w pracy to tęsknię, a jak tylko wchodzi to mam nerwa na niego hihihi, no i samopoczucie też pozostawia wiele do życzenia, a pogoda nie zachęca do spacerów, ehhh... Ale będzie dobrze!

Też mam tak z nerwami jak mąż jest w domu i jak idzie do pracy...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry