reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie „Butelkowe S.O.S. - chwila, która uratowała nasz dzień” i opowiedz, jak butelka pomogła Ci w rodzicielskim kryzysie! 💖 Napisz koniecznie Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców. Ekspres i sterylizator z osuszaczem od marki Baby Brezza

reklama

Grudniowe mamusie 2008

tygrysek jeśli miałas robione usg to Twój gin napewno sprawdzał ilość wód płodowych.....i nawet jeśli by się po malutku sączyły to nic złego się nie dzieje....;-)
takie dokladne usg miałam robione jakies 3 tygodnie temu i wszystko bylo ok i wody i szyjka miala nawet 3cm:-) ale w ciągu tych 3 tygodni wiele mogło się zmienić, a ja raczej z tych przejmujacych się każdą nową dolegliwością :-:)-( nawet moj mężowy ostatnio powiedział że sama sobie wymyślam choroby i się nakręcam zbytnio:-( ale jak ja mam się nie martwic skoro to nie tylko o moje zdrówko chodzi:-(
 
reklama
Ciał bambino!!!!!!
Jestem totalnie wkurzona po dzisiejsej izycie:angry:. Ginka dała mi zwolnienie do terminu porodu (12.12.08). A ja potem powiedziałam, że z wizyty za tydzień rezygnuję (już wam o tym pisałam - dlatego że mam 2 - w pon USG i we wt. - u niej!!) A ona zmieniła ton na bardziej pretensjonalny - stała się niemiła, powiedziała, że zrobię co zechcę - ona zmuszać mnie nie będzie - ale w takim stanie powinnam przyjść.... :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:. Ja powiedziałam, że jak się będę źle czuć albo będzie coś nie tak - to przyjdę.... Mówię Wam - dziś to się na prawdę przekonałam - że chodzi jej tylko o kasę!!!!!!! (potem coś o niej wspomniała - bo powiedziała jak już zapłaciłam za wizytę, że "mogę jeszcze badanie moczu zrobić..." i dała skierowanie. Ja pytam czy z tymi badaniami (wynikami) do szpitala mam isć??? a ona - "nie - wszystkie u nas się robi - a jak pani chce w szpitlu to też musi pani zapłacić...." I JESZCZE PAJACA ZE MNIE ROBI!!!! CZUJECIE??? - jak bym nie wiedziała - że u nich się bad. wykonuje.... ale już nie chce mi się gadać....)
Mam nadzieję, że już nigdy jej na oczy nie zobaczę!!!
Uważam, że to dobra decyzja (że zrezygnowałam) bo na razie czuję się bardzo dobrze, ciśnienie mam doskonałe - 120-130/80. A poza tym ja w przyszłym tygodniu będę miala już 39 tydz c. więc jak coś się będzie działo to zamierzam prosto do szpitala!!! No a poza tym mam jeszcze USG w pon. (no i nie mam tyle kasy - żeby sobie co dzięń na wizyty chodzić....:angry::angry::angry:) A wy co sądzićie??

A tak poza tym (z tych milszych rzeczy ) przed rezygnacją jeszcze to powiedziała, żę już jestem gotowa do porodu - mam zrobione wszystkie badania i na razie wszystko ok!!:tak:Więc lecę na usg za tydzień i.............. czekam na skurczyki i akcję porodową.... :tak::tak::tak:No i modlę się w duszku - żeby wszystko było ok - bo już nie chcę tych wizyt - tylko od razu do szpit. na porodówkę...
Wiecie co? ja wyczytałam w necie wczoraj - że lepiej chodzić do GINA - on jest delikatniejszy i nie ma doznań takich jak kobieta - więc jest jakby bardziej wrażliwy i czujny. Natomiast ginki są gorsze.... I TO BYŁA WYPOWIEDŹ GINA!!!!!!!!!! U mnie się to sprawdziło.........
Na pewno jeszcze dziś tu nie raz zajrzę....
Miłego wieczoru!!!!!!!!

WITAJ TYGRYSKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
Ostatnia edycja:
Zadnych wiesci od marzycielki :dry:.

Ja mam tez takie upławy, ale moje sa spowodowane zapaleniem, biore teraz Clotrimazolum.

Planuje w sobote jechac do fryzjerki, bo juz wygladam jak miotła :crazy:, ale nie wiem co mi z tego wyjdzie. Bo jak mi bedzie moja ginka kazała w piatek odstawic fenoterol (skonczy się w ten dzien 37 tydz) to nigdzie się w sobote nie ruszam :szok:.
A teraz idę sobie zrobic słodka chwilę :sorry2:, cały czas coś jem :sorry2:
Agacia82, jeśli chodzi o o fenoterol to słyszałam że efekt po odstawieniu jest taki, że organizm tak się do niego przyzwyczaja iż nagle wszystkie dolegliwości mijają i tak się czeka i czeka aż coś się zacznie dziać a tu lipa:-D a o ciągłym jedzeniu to nawet mi nie mów:-D:-D ja i moja lodowka to ostatnio jestesmy najlepszymi przyjaciólmi:-D:-D:-D
 
kurcze a ja nie mam żadnych upławów, praktycznie przez ciążę nie używałam wkładek. Aż się dziwię bo bieliznę mam suchutką. I teraz nie wiem czy to normalne czy nie bo wam coś leci a mi nie.
 
Echhh...juz myslalam ze Marzycielka po...i beda juz jakie wiesci o Oliwce:))


Ja jeszcze jezdze i chyba juz jezdzic bede do konca zwlaszcza ze to tylko 2 tygodnie, z wsiadaniem to wpadam z wysiadaniem to raczej wyturluje:))))

Cyprysiowa u mnie czop wypadl jak juz wiedzialam ze sie zaczelo i bylam w szpitalu, byl faktycznie podbarwiony krwia ale byl dokladnie konsystencji galarety w ksztalcie rombu a ilosci lyzki stolowej.



Ach az sie spocilam od tego opisu....:))



A jak Agawar rozwija sie cos?
Skonczy sie na tym ze naprawde sie posypiemy jedna za druga:))
 
Ciał bambino!!!!!!
Jestem totalnie wkurzona po dzisiejsej izycie:angry:. Ginka dała mi zwolnienie do terminu porodu. A ja potem powiedziałam, że z wizyty za tydzień rezygnuję (już wam o tym pisałam - dlatego że mam 2 - w pon USG i we wt. - u niej!!) A ona zmieniła ton na bardziej pretensjonalny - stała się niemiła, powiedziała, że zrobię co zechcę - ona zmuszać mnie nie będzie - ale w takim stanie powinnam przyjść.... :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:. Ja powiedziałam, że jak się będę źle czuć albo będzie coś nie tak - to przyjdę.... Mówię Wam - dziś to się na prawdę przekonałam - że chodzi jej tylko o kasę!!!!!!! (potem coś o niej wspomniała - bo powiedziała jak już zapłaciłam za wizytę, że "mogę jeszcze badanie moczu zrobić..." i dała skierowanie. Ja pytam czy z tymi badaniami (wynikami) do szpitala mam isć??? a ona - "nie - wszystkie u nas się robi - a jak pani chce w szpitlu to też musi pani zapłacić...." I JESZCZE PAJACA ZE MNIE ROBI!!!! CZUJECIE??? - jak bym nie wiedziała - że u nich się bad. wykonuje.... ale już nie chce mi się gadać....)
Mam nadzieję, że już nigdy jej na oczy nie zobaczę!!!
Uważam, że to dobra decyzja (że zrezygnowałam) bo na razie czuję się bardzo dobrze, ciśnienie mam doskonałe - 120-130/80. A poza tym ja w przyszłym tygodniu będę miala już 39 tydz c. więc jak coś się będzie działo to zamierzam prosto do szpitala!!! No a poza tym mam jeszcze USG w pon. (no i nie mam tyle kasy - żeby sobie co dzięń na wizyty chodzić....:angry::angry::angry:) A wy co sądzićie??

A tak poza tym (z tych milszych rzeczy ) przed rezygnacją jeszcze to powiedziała, żę już jestem gotowa do porodu - mam zrobione wszystkie badania i na razie wszystko ok!!:tak:Więc lecę na usg za tydzień i.............. czekam na skurczyki i akcję porodową.... :tak::tak::tak:No i modlę się w duszku - żeby wszystko było ok - bo już nie chcę tych wizyt - tylko od razu do szpit. na porodówkę...
Wiecie co? ja wyczytałam w necie wczoraj - że lepiej chodzić do GINA - on jest delikatniejszy i nie ma doznań takich jak kobieta - więc jest jakby bardziej wrażliwy i czujny. Natomiast ginki są gorsze.... I TO BYŁA WYPOWIEDŹ GINA!!!!!!!!!! U mnie się to sprawdziło.........
Na pewno jeszcze dziś tu nie raz zajrzę....
Miłego wieczoru!!!!!!!!

Ewelw widze że potwierdza się że kochani specjaliści robia niezlą kasę na cieżarówkach:no:

Ja na szczęście chodze prywatnie ale za każdą moją wizytę płaci firma, bo mamy wykupione w pracy takie dodatkowe ubezpieczenie i na moje szczęście firma wykupiła w centrum medycznym w którym przyjmuje moja ginka:-)
Wszystkie badania, usg i wizyty mam za darmo...oszczędziłam troszke kaski:-D a za ubezpieczenie płaci firma:tak:
 
A ja wyptawiłam męża do pracychociaż cały czas mnie prosił żebym dziś nie urodziła, bo jak to tak bez niego:tak:, nawt gada ze swoja "małą królewną" i umawia się na konkretne terminy:-D
CZekam z niecierpliwością na wiadomośc od Marzycielki mam nadzieję, że poród będzie lekki i szybko da znac co i jak:tak:

A swoja droga od dzis zaczyanm regularnie czytać i pisać, bo widzę, że dużo rzeczy mnie omija...:-(
 
Ciał bambino!!!!!!
Jestem totalnie wkurzona po dzisiejsej izycie:angry:. Ginka dała mi zwolnienie do terminu porodu. A ja potem powiedziałam, że z wizyty za tydzień rezygnuję (już wam o tym pisałam - dlatego że mam 2 - w pon USG i we wt. - u niej!!) A ona zmieniła ton na bardziej pretensjonalny - stała się niemiła, powiedziała, że zrobię co zechcę - ona zmuszać mnie nie będzie - ale w takim stanie powinnam przyjść.... :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:. Ja powiedziałam, że jak się będę źle czuć albo będzie coś nie tak - to przyjdę.... Mówię Wam - dziś to się na prawdę przekonałam - że chodzi jej tylko o kasę!!!!!!! (potem coś o niej wspomniała - bo powiedziała jak już zapłaciłam za wizytę, że "mogę jeszcze badanie moczu zrobić..." i dała skierowanie. Ja pytam czy z tymi badaniami (wynikami) do szpitala mam isć??? a ona - "nie - wszystkie u nas się robi - a jak pani chce w szpitlu to też musi pani zapłacić...." I JESZCZE PAJACA ZE MNIE ROBI!!!! CZUJECIE??? - jak bym nie wiedziała - że u nich się bad. wykonuje.... ale już nie chce mi się gadać....)
Mam nadzieję, że już nigdy jej na oczy nie zobaczę!!!
Uważam, że to dobra decyzja (że zrezygnowałam) bo na razie czuję się bardzo dobrze, ciśnienie mam doskonałe - 120-130/80. A poza tym ja w przyszłym tygodniu będę miala już 39 tydz c. więc jak coś się będzie działo to zamierzam prosto do szpitala!!! No a poza tym mam jeszcze USG w pon. (no i nie mam tyle kasy - żeby sobie co dzięń na wizyty chodzić....:angry::angry::angry:) A wy co sądzićie??

A tak poza tym (z tych milszych rzeczy ) przed rezygnacją jeszcze to powiedziała, żę już jestem gotowa do porodu - mam zrobione wszystkie badania i na razie wszystko ok!!:tak:Więc lecę na usg za tydzień i.............. czekam na skurczyki i akcję porodową.... :tak::tak::tak:No i modlę się w duszku - żeby wszystko było ok - bo już nie chcę tych wizyt - tylko od razu do szpit. na porodówkę...
Wiecie co? ja wyczytałam w necie wczoraj - że lepiej chodzić do GINA - on jest delikatniejszy i nie ma doznań takich jak kobieta - więc jest jakby bardziej wrażliwy i czujny. Natomiast ginki są gorsze.... I TO BYŁA WYPOWIEDŹ GINA!!!!!!!!!! U mnie się to sprawdziło.........
Na pewno jeszcze dziś tu nie raz zajrzę....
Miłego wieczoru!!!!!!!!
miałaś prawo się zdenerwowac!! pazerna kobita!!! :no::no: ale już teraz się uspokój gdyż złość piękności szkodzi:-D a teraz jeszcze dzidzi:-( więc pełen relax, :tak:
 
Ciał bambino!!!!!!
Jestem totalnie wkurzona po dzisiejsej izycie:angry:. Ginka dała mi zwolnienie do terminu porodu (12.12.08). A ja potem powiedziałam, że z wizyty za tydzień rezygnuję (już wam o tym pisałam - dlatego że mam 2 - w pon USG i we wt. - u niej!!) A ona zmieniła ton na bardziej pretensjonalny - stała się niemiła, powiedziała, że zrobię co zechcę - ona zmuszać mnie nie będzie - ale w takim stanie powinnam przyjść.... :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:. Ja powiedziałam, że jak się będę źle czuć albo będzie coś nie tak - to przyjdę.... Mówię Wam - dziś to się na prawdę przekonałam - że chodzi jej tylko o kasę!!!!!!! (potem coś o niej wspomniała - bo powiedziała jak już zapłaciłam za wizytę, że "mogę jeszcze badanie moczu zrobić..." i dała skierowanie. Ja pytam czy z tymi badaniami (wynikami) do szpitala mam isć??? a ona - "nie - wszystkie u nas się robi - a jak pani chce w szpitlu to też musi pani zapłacić...." I JESZCZE PAJACA ZE MNIE ROBI!!!! CZUJECIE??? - jak bym nie wiedziała - że u nich się bad. wykonuje.... ale już nie chce mi się gadać....)
Mam nadzieję, że już nigdy jej na oczy nie zobaczę!!!
Uważam, że to dobra decyzja (że zrezygnowałam) bo na razie czuję się bardzo dobrze, ciśnienie mam doskonałe - 120-130/80. A poza tym ja w przyszłym tygodniu będę miala już 39 tydz c. więc jak coś się będzie działo to zamierzam prosto do szpitala!!! No a poza tym mam jeszcze USG w pon. (no i nie mam tyle kasy - żeby sobie co dzięń na wizyty chodzić....:angry::angry::angry:) A wy co sądzićie??

A tak poza tym (z tych milszych rzeczy ) przed rezygnacją jeszcze to powiedziała, żę już jestem gotowa do porodu - mam zrobione wszystkie badania i na razie wszystko ok!!:tak:Więc lecę na usg za tydzień i.............. czekam na skurczyki i akcję porodową.... :tak::tak::tak:No i modlę się w duszku - żeby wszystko było ok - bo już nie chcę tych wizyt - tylko od razu do szpit. na porodówkę...
Wiecie co? ja wyczytałam w necie wczoraj - że lepiej chodzić do GINA - on jest delikatniejszy i nie ma doznań takich jak kobieta - więc jest jakby bardziej wrażliwy i czujny. Natomiast ginki są gorsze.... I TO BYŁA WYPOWIEDŹ GINA!!!!!!!!!! U mnie się to sprawdziło.........
Na pewno jeszcze dziś tu nie raz zajrzę....
Miłego wieczoru!!!!!!!!

WITAJ TYGRYSKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ja ostatnia wizytę miałam w 35 tyg ciąży bo moja ginka miała operacje na kolano, powiedziała, że jak coś to dzwonić, albo do szpitala jechać.Policzyłam, że przez całą ciąże na same wizyty wydałam 640zł a żyjemy tylko z jednej wypłaty. Twoja jest na prawdę bezczelna. Miałam 3 razy badanie moczu i krwi przez całą ciążę, może dlatego, że wyniki były w granicach normy. I wcale się nie martwię że nie będę jej widziała przez te tyg. skoro wizyta u niej trwała 3 min. I to też była kobieta. Liczy się KASA:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
 
reklama
ewelw ja myslę że skoro wszystko jest ok to powinnaś zrezygnować z tej wizyty bez usg....babka leci na kasę i to bez żadnych skrupułów ...jędza jedna....Biorąc pod uwagę OM to ja mam ciążę starsza tylko o 1 dzień więc też juz się nie martwię i czekam kiedy mnie chwyci......jesteś w o tyle dobrej sytuacji,że Twoja gina sugerowała sie terminem wg USG więc ze zwolnieniem jesteś o ponad tydzień do przodu...;-)
 
Do góry