anoli - hehehe, ty nie cwaniaku, pierniczki to podstawa... kiedyś trzeba się zmobilizować, ale może jak nie w tym roku to za rok z Hanią, napewno będzie zabawniej!
Kankiya, anoli - ja przy pierwszej ciąży z Misią przytyłam 12 kg, a po powrocie do domu po tygodniu miałam już tylko 2 na plusie (Misia ważyła 2980 gram), będzie dobrze, nie stosowałam żadnej diety, samo spadło jak karmiłam piersią w ciągu jakiegośmiesiąca max.
Madzienka - połóż się do tego szpitala, lepiej byc ostroznym, mam nadzieje, ze to tylko złe pomiary, a maleńka jest super zdrowa i tego się trzymajmy!!
blizniaki - trzymam mocno kciuki i czekam na wieści kochana!! Trzymajcie się!!
tygrysek - super weekendzik, ja też z pościelą czekam na razie, wolę założyć świerzutką.
Anka - ja myślę, że jeden smsik wystarczy nie ma jej co stresować, jak znajdzie chwilę to odpisze...
renia - hehehe, dobry plan!! Trzymam kciuki!
Myszqa - same dobre wieści, oby miał rację, bo mi też lekarze mówią, że już, już, a Miśki nie mogłam urodzić, a na każdej wizycie mi mówili, no nawet za godzinę może się zacząć, hihihi. Teraz jestem nieufna...
xpatrysiax - koniecznie popraw sobie humorek czymś milusim!!
A ja już po zakupach, właśnie Misia się położyła, a ja za godzinkę jadę do fryzjera z kumpelką, ona robi wielką transformację, a ja tylko grzyweczkę ścinam, będzie miłe popołudnie... A Misia z tatą do figlogaju ma jechać, ciekawa jestem jak to będzie, hehehe - dotychczas tatuś umywał rączki od takich imprez.