reklama

Grudniowe mamusie 2008

Ja właśnie wróciłam od położnej i kurna coś nie tak z krwią, pobrała jeszcze raz i powiedziałą, że jutro rano zadzwonią i powiedzą czy musze jechać do szpitala, czy wyniki się poprawiły. Podobno czasem nerki źle pracują i fałszują wyniki, zobaczymy... ale do rana chyba zejde na zawał... do tego jakaś infekcja w moczu, co też jest podejrzane i wszystkie wynika mają być jutro... kurna, ręce mi się trzęsą, nie spodziewałam się takiego obrotu spraw... Poza tym dzidzia się opuściła przez ostatnie 2 tygodnie niżej i przekręca powoli do odpowiedniej pozycji do porodu, serduszko ładnie puka, więc chociaż tyle dobrze.
 
reklama
Misiowko nie stresuj sie kochaana nie potrzebnie na pewno jutro okaze sie , ze wyniki sa w normie - najwazniejsze, ze z dzidzia wszystko ok:tak: Daj znac jutro co powiedza lekarze a poki co nie denerwuj sie, jestesmy z Toba i trzymamy kciuki za Ciebie i Kruszynke:tak:
 
Ja właśnie wróciłam od położnej i kurna coś nie tak z krwią, pobrała jeszcze raz i powiedziałą, że jutro rano zadzwonią i powiedzą czy musze jechać do szpitala, czy wyniki się poprawiły. Podobno czasem nerki źle pracują i fałszują wyniki, zobaczymy... ale do rana chyba zejde na zawał... do tego jakaś infekcja w moczu, co też jest podejrzane i wszystkie wynika mają być jutro... kurna, ręce mi się trzęsą, nie spodziewałam się takiego obrotu spraw... Poza tym dzidzia się opuściła przez ostatnie 2 tygodnie niżej i przekręca powoli do odpowiedniej pozycji do porodu, serduszko ładnie puka, więc chociaż tyle dobrze.

Misiówka nie martw sie na zapas...jutro sie wszystko okaże .....spokojnie....chociaż wiem co to znaczy,jak nagle cos tak na Ciebie spada,ja najpierw mialam tak z tymi płytkami,a potem jesce z tym Hbs + ....ale wierze,ze u Ciebie bedzie wszystko ok:}}}}
 
KANKIYA co do tego twardnienia brzuszka to mi juz tak długo sie to dzieje,ze ciezko nawet sprecyzowac od kiedy..... ale ostatnio faktycznie wiecej i troszke silniej.....

Mysle,ze to moze by od znacznego wysiłku,ale nie koniecznie.....mimo wszystko nie zaszkodziło by jakbys bardziej o siebie podbała jesce przez troszke....:tak::tak::tak::tak:
 
Misiówka zgadzam sie z dziewczynami...nie stresuj sie...jutro wszystko sie okaże...na pewno będzie dobrze. jak mała się obniżyła to pewnie już niedługo bedzie chiała wyjść..

Dziewczyny co do sluzu to ja własnie miałam taki jak opisała landryneczka i podbarwiny brunatny.
 
ja juz odebrałam wyniki,po drodze wstąpiliśmy do moich dziadków na bigossik i juz w domku :)
no ta wydzielina to budyniowo-galaretkowata haha no dziwna taka :P jutro sie dopytam dokładnie i napisze
Misiówka-będzie dobrze,nie stresuj sie na zapas
landryneczka-chyba wiekszość ma takie wahania nastroju
Yoka-miło znowu widzieć Cię na forum po tych klilku dniach :)
a co do brzuszka to mi od około tygodnia twardnieje,półtorej :)
 
ooo "Czop śluzowy jest śliski, elastyczny, bardziej gęsty niż surowe białko jaja kurzego, może być bezbarwny lub żółtawy." fachowo to własnie mniej więcej tak to u mnie wygląda,a kolorek taki ecru haha :) no i tak ostatno po sexiku zaczęło mnie bolec bodbrzusze i pobolewa tak od paru dni,i co jakis czas mam pulsujace bóle w dolnej części kręgosłupa..mam nadzieje że jutro usłysze ze cos się ruszyło
 
Ja właśnie wróciłam od położnej i kurna coś nie tak z krwią, pobrała jeszcze raz i powiedziałą, że jutro rano zadzwonią i powiedzą czy musze jechać do szpitala, czy wyniki się poprawiły. Podobno czasem nerki źle pracują i fałszują wyniki, zobaczymy... ale do rana chyba zejde na zawał... do tego jakaś infekcja w moczu, co też jest podejrzane i wszystkie wynika mają być jutro... kurna, ręce mi się trzęsą, nie spodziewałam się takiego obrotu spraw... Poza tym dzidzia się opuściła przez ostatnie 2 tygodnie niżej i przekręca powoli do odpowiedniej pozycji do porodu, serduszko ładnie puka, więc chociaż tyle dobrze.

Misiówka głowa do góry :-) Sama widziałaś ile dziewczyn denerwowało się niepotrzebnie :-) Będzie dobrze :-)

Dziewczyny, ja myślę, że rozważanie i stresowanie się czy to czop czy też nie, nie ma najmniejszego sensu :-) W końcu kiedyś to i tak musi się zacząć a przecież nikt nie powiedział, w jakim momencie czop musi odejść. Przecież może to nastąpić bezpośrednio przed porodem jak i kilka dni wcześniej :-)

Yoka kochana, niestety na kolki nie ma jednego "lekarstwa", ale wierzę, że na pewno w końcu znajdziecie sposób, by je przepędzić od Oliwki :-)
 
reklama
Tyle tych kolorow czopu hahahaha ;-) ja mam "cos" bialego przechodzacy w bezbarwna wydzieline galaretkowa:-(:zawstydzona/y: od rana ten brzuch mnie boli wiec ide wziasc ciepla kapiel i nospe jak nie przejdzie to sobie pojade do szpitala moze cos sie dzieje ;-) pfff nadzieja matka glupich :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry