reklama

Grudniowe mamusie 2008

Witajcie mamusie
Przesyłam wam moc ciepłych fluidków.
Mały spi wiec troche was poczytam i lece sprzatac :-D

Dzień Dobry:happy:

Melduje się nadal w dwupaku bez żadnych perspektyw zbliżającego się porodu-hmmm....trzeci dzień po terminie, a tu cisza:baffled:

Miłego Dnia i owocnego w Maluszki;-)
Paola a ty miałas ze mna rodzic a ty co ???? Po terminie ... i jeszcze nie na porodówce ;-).
 
reklama
dwoneczka czytałam twój opis, poszło ci ekspresowo i podziwiam cie ze tak szybko wyszłas do domu. Naprawde poród do pozazdroszczenia:tak: Ja spróbuje tez bez znieczulenia ale to bedzie zalezało jak długo to bedzie wszystko trwało:confused:
 
Witam piątkowo

A u mnie nieciekawie, byłąm z Malutką u pediatry bo coś płaczliwa i temperatura 37,2, niby wszystko ok, ale i tak isę martwie.
Do tego ja też mam 37,5, boli mnie cycek i wogóle wszystko mnie boli, mam katar i jestem padnięta, położe się póki maleństwo śpi.

Trzymajcie się mamuśki

Oj to nie fajnie , że tak się źle czujecie. Odpoczywaj z Małą ile wlezie:-)

A u Nas dobrze choć ten nosek Małej bardzo ją męczy....

Mąż był na rozmowie ale tak średnio ciekawie jest hmmm nie wiemy co dalej.
Mam nadzieję , że chociaż Święta będą ok i bez kłótni rodzinnych ;-)
 
Dziewczyny, które jesteście po terminach, jak samopoczucie? Nie czujecie się zmęczone tym wszystkim? U mnie wygląda to tak, że jednego dnia czuję się jakbym w ogóle w ciąży nie była, a drugiego jestem wykończona i obolała... :baffled:
 
Kigna ta lista rzeczy, które można jeść trochę mnie przeraża, bo jestem niesamowicie wybredną osobą pod względem żywieniowym. Choć moja mama ciągle powtarza, że najlepiej samemu dobierać sobie produkty i po prostu obserwować jak maleństwo na nie reaguje.


Mi najbardziej będzie brakowało śmietany i czekolady , ale śmietanę to spróbuję, a czekolady raczej się nie odważę, gdyż w tym przypadku nie ma znaczenia czy zjesz kosteczkę czy tabliczkę, potrafi wywołać silną alergię. A o skazie białkowej slyszałam, że prócz niestrawności objawia się wysypką na udkach, choć moja siostrzenica miała bladą wysypkę na nóżkach, ale tak łagodnie to przechodziła, że siostra nie odstawiła nabiału, a małej po pewnym czasie przeszło.
 
Witam!!
Oj, widzę, że co niektóre już po terminie - a maluszki się ociągają coś... Ale się nie dziwię, bo pogoda taka ponura, i dnie takie niemrawe:dry:
Życzę szybkiego rozwiązania!!
A tak w ogóle - jak ja byłam u gina w dzień po terminie - to pytaliśmy z mężem jak przyspieszyć poród - i powiedział - że masaż sutków 20 min 3x dziennie i współzycie - to było 5.12. a 6.12 zrobiliśmy z mężykiem z rana to co lekarz zalecił no i masowałam sutki rano i w południe... A wieczorem bach - urodziłam...;-)
Więc w moim przypadku sposób Cyprysiowej zadziałał....:tak:

(a co do masażu sutków - w moim poradniku napisali że to niebezpieczne - i stosować po konsultacji z lekarzem - bo może wywołać bardzo silne i intensywne skurcze. I w moim przypadku akurat tak było - bardzo szybko i boleśnie.... Ale i tak byłam już po terminie i chciałam już szybko urodzić... )
Miłego dnia!!!!!!!
 
czesc dziewczynki....ja na chwilke chcialam wam powiedziec ze w srode widzialam fasolke i jest tam gdzie powinna:)serduszka jeszcze nie widzialam niestety ale za 2 tygodnie mam kolejne usg:)
pozdrawiam wszystkie bardzo serdecznie a wszystkim rozpakowanym gratuluje.....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry