reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Witam mamuski:))))

My właśnie się podnisłysmy ....i piszemy do ciociek na BB:)))
Jak beda jakes dodatkowa liwerki i znaczki to Mari dodaje cos od siebie:p hahaha tak jej sie ostatnio klawiatura spodobała:)))

U nas dziusiaj ponuro....wróce nadrobic jak tylko malutka troszkę ogarne:)))
Nasz urwis trenuje krzyki i nie dlugo bedziemy mieli uszy wieksze od glowy...dzwięki gorsze od pisku opon :p hahahha jaja jak nic:P

BUZIACZKI Z RANA DLA MAMUSIEK:*
 
Cześć dziewczynki :-)
Kaja - ja bym chyba też oszalała na tym biegunie. I tak mnie klimat w Polsce dobija, że tak mało słońca i ciągle szaro-buro. Ja to powinnam się gdzieś na południe przenieść chyba. Landryneczko, może do Ciebie przyjadę, haha :)

Trzeba mi się zawlec do centrum, muszę kupić coś na chrzciny, bo za tydzień idziemy do naszych przyjaciół. Raz, że nie mam pomysłu, a dwa, że taka pogoda znowu, że jak pomyślę, że się mam z dwójką dzieci po sklepach szwędać, to mi się odechciewa wszystkiego :dry:

A wczoraj byłam u siebie w szkole. Dyrektor powiedział mi, że albo wracam od września, albo wychowawczy na rok (a jak chciałam na pół roku wziąć i wrócić na drugi semestr, w lutym 2010) . No i zapadła decyzja - zostaję w domku jeszcze aż do sierpnia 2010. Z jednej strony się cieszę, bo jak będę wracać do pracy, to Hania będzie już miała prawie 2 latka, a z drugiej strony cały rok z jednej pensji trochę mnie przeraża...
 
Pierwszy rok jak tu mieszkalismy zaslonilam okno kocem w sypialni:-DAle Kana,Pytia,wiecie jaki czlowiek wydajny...Lecisz na ogrod,bo cos tam jeszcze masz do zrobienia,patrzysz na zegarek,a godz 1 w nocy dochodzi...i slonce na niebie..coprawda nie takie drastyczne jak w dzien,ale jednak..
 
Cześć dziewczynki :-)
Kaja - ja bym chyba też oszalała na tym biegunie. I tak mnie klimat w Polsce dobija, że tak mało słońca i ciągle szaro-buro. Ja to powinnam się gdzieś na południe przenieść chyba. Landryneczko, może do Ciebie przyjadę, haha :)

Trzeba mi się zawlec do centrum, muszę kupić coś na chrzciny, bo za tydzień idziemy do naszych przyjaciół. Raz, że nie mam pomysłu, a dwa, że taka pogoda znowu, że jak pomyślę, że się mam z dwójką dzieci po sklepach szwędać, to mi się odechciewa wszystkiego :dry:

A wczoraj byłam u siebie w szkole. Dyrektor powiedział mi, że albo wracam od września, albo wychowawczy na rok (a jak chciałam na pół roku wziąć i wrócić na drugi semestr, w lutym 2010) . No i zapadła decyzja - zostaję w domku jeszcze aż do sierpnia 2010. Z jednej strony się cieszę, bo jak będę wracać do pracy, to Hania będzie już miała prawie 2 latka, a z drugiej strony cały rok z jednej pensji trochę mnie przeraża...
Pytia,zadna kaska nie zastapi Ci tych fajnych chwil,nowo nauczonych min,gadulenia...osobiscie przebranych smierdzacych kupali itd:-DMadra dziewczynka:-)
 
Cześć dziewczynki :-)
Kaja - ja bym chyba też oszalała na tym biegunie. I tak mnie klimat w Polsce dobija, że tak mało słońca i ciągle szaro-buro. Ja to powinnam się gdzieś na południe przenieść chyba. Landryneczko, może do Ciebie przyjadę, haha :)

Trzeba mi się zawlec do centrum, muszę kupić coś na chrzciny, bo za tydzień idziemy do naszych przyjaciół. Raz, że nie mam pomysłu, a dwa, że taka pogoda znowu, że jak pomyślę, że się mam z dwójką dzieci po sklepach szwędać, to mi się odechciewa wszystkiego :dry:

A wczoraj byłam u siebie w szkole. Dyrektor powiedział mi, że albo wracam od września, albo wychowawczy na rok (a jak chciałam na pół roku wziąć i wrócić na drugi semestr, w lutym 2010) . No i zapadła decyzja - zostaję w domku jeszcze aż do sierpnia 2010. Z jednej strony się cieszę, bo jak będę wracać do pracy, to Hania będzie już miała prawie 2 latka, a z drugiej strony cały rok z jednej pensji trochę mnie przeraża...


Ja chyba tez sie wprosze do Landryneczki ::-D:-D:-D
 
Witjacie kochane,
ja się o ciąży dowiedziałam 14 kwietnia w swoje urodziny:-D. Ale podejrzenia miałam już wcześniej, bo było mi "inaczej".

Kaja ja bym chciała na biegun i bardzo ci zazdroszczę, chociaż ciepełko tez lubię;-). Właściwie to mogłabym mieć domy w kilku miejscach na ziemi i tak sobie zmieniać w zależności od ochoty:-D.

Pytia ja tez idę na wychowawczy i przeraża mnie trochę wizja naszych finansów, ale żłobka brak, kasy na nianię też, bo wyszłoby na to samo.

Rano na chwilkę wyjrzało mi słoneczko a teraz schowało się za ciemnymi chmurami:-(, chyba się nie doczekam tej wiosny...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry