Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

Ale Kana,Pytia,wiecie jaki czlowiek wydajny...Lecisz na ogrod,bo cos tam jeszcze masz do zrobienia,patrzysz na zegarek,a godz 1 w nocy dochodzi...i slonce na niebie..coprawda nie takie drastyczne jak w dzien,ale jednak..Pytia,zadna kaska nie zastapi Ci tych fajnych chwil,nowo nauczonych min,gadulenia...osobiscie przebranych smierdzacych kupali itdCześć dziewczynki :-)
Kaja - ja bym chyba też oszalała na tym biegunie. I tak mnie klimat w Polsce dobija, że tak mało słońca i ciągle szaro-buro. Ja to powinnam się gdzieś na południe przenieść chyba. Landryneczko, może do Ciebie przyjadę, haha
Trzeba mi się zawlec do centrum, muszę kupić coś na chrzciny, bo za tydzień idziemy do naszych przyjaciół. Raz, że nie mam pomysłu, a dwa, że taka pogoda znowu, że jak pomyślę, że się mam z dwójką dzieci po sklepach szwędać, to mi się odechciewa wszystkiego
A wczoraj byłam u siebie w szkole. Dyrektor powiedział mi, że albo wracam od września, albo wychowawczy na rok (a jak chciałam na pół roku wziąć i wrócić na drugi semestr, w lutym 2010) . No i zapadła decyzja - zostaję w domku jeszcze aż do sierpnia 2010. Z jednej strony się cieszę, bo jak będę wracać do pracy, to Hania będzie już miała prawie 2 latka, a z drugiej strony cały rok z jednej pensji trochę mnie przeraża...
Madra dziewczynka:-)Cześć dziewczynki :-)
Kaja - ja bym chyba też oszalała na tym biegunie. I tak mnie klimat w Polsce dobija, że tak mało słońca i ciągle szaro-buro. Ja to powinnam się gdzieś na południe przenieść chyba. Landryneczko, może do Ciebie przyjadę, haha
Trzeba mi się zawlec do centrum, muszę kupić coś na chrzciny, bo za tydzień idziemy do naszych przyjaciół. Raz, że nie mam pomysłu, a dwa, że taka pogoda znowu, że jak pomyślę, że się mam z dwójką dzieci po sklepach szwędać, to mi się odechciewa wszystkiego
A wczoraj byłam u siebie w szkole. Dyrektor powiedział mi, że albo wracam od września, albo wychowawczy na rok (a jak chciałam na pół roku wziąć i wrócić na drugi semestr, w lutym 2010) . No i zapadła decyzja - zostaję w domku jeszcze aż do sierpnia 2010. Z jednej strony się cieszę, bo jak będę wracać do pracy, to Hania będzie już miała prawie 2 latka, a z drugiej strony cały rok z jednej pensji trochę mnie przeraża...



. Ale podejrzenia miałam już wcześniej, bo było mi "inaczej".
.