reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
a moj maz jeszcze dzwonil ze przyjedzie i wyobrazcie sobie jakis obiad chce:-D:-D:-Da ja przeciez do wyzszych celow jestem stworzona:szok::szok:czytaj bb..:-D:-D:-D

:-D:-D:-Dmój już dawno musiał przyjąc do wiadomości że na obiad to co sobie w lodówce upoluje to zje. Ale jak czasem mi się zechce i coś ugotuję to wtedy jest tak szczęśliwy jakby nie wiem co jadł:-D:-D:-D
 
a ja ostatnimi czasy sie takim kurczakiem domowym zrobilam:zawstydzona/y::zawstydzona/y:i frajde mi sprawia gotowanie obiadkow dla nas czy dla Filipka:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: ale dzis mam przerwe w gotowaniu i maz ma cos na wynoc przyniesc:-D:-D:-D:-D

A Filipek juz po obiadku zjadl caly sloiczek i jeszcz e popil 60 mleczka:szok::szok::szok:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry