reklama

Grudniowe mamusie 2008

YOKA dzieki....w ogole wczoraj taus mi przywiózł soczek...ze swierzych jabłek i marchwi z działki i słuchajcie dzisiaj tak mnie porobiło,ze blada jak ściana prawie zjechałam w łazience,dobrze,ze misiek był w domku...a potem jak szlismy do okna złapac powietrze to wszystko zwróciłam...nie mam pojecia czemu.....:baffled: jestem chudsza chyba o 5 kg....
 
reklama
Agatkas - no to sobie wypoczniesz jak królewna!! Super, miłego urlopiku!!

Pytia - oby ci ten nastrój nie minął, hehehe. Fajnie, że rodzinka euforycznie nastawiona do życia!

Cyprysiowa - ja sądzę, że możesz wziąć rutinoscorbin... i nie narzekaj, niech naparza mały, bo jak śpi to się denerwujesz!! hehehe A te sny to nas naprawdę męczą widzę, to chyba przez te hormony i obawy...

anoli - ja Misię rodziłam w imersjii wodnej, próbowałam ją rodzić do wody w PL (mam wąską miednicę i w związku z tym, że to było moje pierwsze dziecko nie udało się, nawet zastanawiali się czy w ogóle dam radę i już nad cesarką się zastanawiali, ale dałam radę, niestety byłam nacinana, ale nawet nie pamiętam kiedy, hahaha). Polecam ci wodę, jest rewelacja, ogromnie rozluźnia tkanki, bo bólu nie uśnierza, powiedzmy sobie szczerze... Ja byłam zachwycona tym co woda robiła z moim organizmem, miałam 2 imersje po 30 min, po każdej z nich następował olbrzymi postęp porodu np. wchodziłam z rozwarciem na dwa palce - wychodziłam z rozwarciem na 4 palce, kolejna imersja i już miałam pełne rozwarcie i bóle parte, wyszłam na łóżko i urodziłam Misię w ciągu 15 min! Między imersjami były 30 min przerwy. Moja siostra teraz siedziała w basenie jak tylko nalali jej wodę, urodziła do niej synka i całą resztę, cały czas wymieniali jej wodę i dbali, żeby miała odpowiednią temperaturę. po porodzie jeszcze leżała w wodzie jakieś 40 min spokojnie i odpoczywała sobie, a mąż i pierwszy synek zajmowali się synkiem. Siostra też orzekła, że woda była dla niej zbawieniem, poród był świetny i mogłaby tak częściej, hehehe.

Kana - nie mam pojęcia niestety odnośnie zasiłków, ale mogę ci powiedzieć, że jeszcze masz czas poczuć ruchy, nie denerwuj się tym...

Agawar - napeewno będzie super, czekam na wieści!!

Witaj Semiko!!

Ja mam USG w poniedziałek i już się nie mogę doczekać... wczoraj doszliśmy do kompromisu imienia dla dziewczynki, będzie Olga, ale dla chłopca mamy jeszcze wątpliwości... Tak czy inaczej cieszę się, że chociaż z dziewczynką się dogadaliśmy.

Ja się wczoraj przestraszyłam, bo nagle zrobił mi się dół na środku brzucha (cały czas tak mam), ale dzidziolo rusze sie jak zawsze i wieczorem jak się smarowałam towyczułam, że po dwóch stronach brzucha mam takie gule, chyba dzidziolo się tak ułożyło poprostu, mam nadzieję...
 
siedzialam jakies dwie godziny w przychodni bo bylo pare ciezarnych a polozna jedna bo reszta na urlopie i musiala wszystko sama robic to troche trwalo i okazalo sie ze niema moich wynikow bo mieli jakas awarie systemu:wściekła/y:i musze isc jutro. a i mam zylaki:baffled: czy ktoras z was tez ma ,czy wiecie moze czy czegos powinnam unikac niewiem czy czyms too grozi bo polozna wsumie nic na to niepowiedziala tylko ze jak jakies czerwone plamki czy cos sie pojawi to mam jej powiedziec:sorry2:
 
Dżem dobry!!!!

Dziewczyny dzis na 14.30 mam lekarza, trzymajcie kciuki bo to będzie usg połówkowe.
Strasznie się martwię.
Jak wrócę popołudniu to od razu dam znak.
Buziolki

Będzie dobrze nie denerwuj się;-)

Witajcie :)

Moje Maleństwo wg OM ma przyjść na świat 12.12. Prawdopodobnie będzie to dziewczynka, ale pewnie wszystko się może zmieinć... :)

Pozdrowienia dla wszytkich Grudnióweczek :)

Witam Cię serdecznie:-)


A ja dzisiaj chyba już przegięłam bo wstałam o 12.00 :szok::-D
Mój mąż mówi , że pewnie teraz mam taki okres , że potrzebuję tyle snu ale ja się zastanwaim czy może nie mam słabych wyników krwi a dowiem się o tym dopiero w czwartek:zawstydzona/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry