renia200
mama Victorki :)
marzycielka
nie wiem czy wiesz jakie charakterki mają husky...
nie oddałabym go gdyby sytuacja mnie nie zmusiła, wybacz ale pójść na spacer z takim psem oznacza ciągłą bieganinę i wieczne szarpnie a w tym stanie i z takim brzuchem nie mogłam sobie na to pozwolić. musiałam wybierać albo dziecko albo pies...
![]()
Ja w Polsce też mam Huske i też nie dawałam sobie rady ale byłam z nia na szkoleniu i teraz jest ok.

w oprzedniej ciązy !!! i to jeszcze na początku bo od marca miałam l4 a juz w maju mnie skontrolowali w domu !! mieli tylko pecha bo przyjechali w pon i nie było nikogo wysłali pismo do mnie i mogli mnie w dupę cmoknąć bo juz byłam od pon w szpitalu !! tyle że ja z racji mojego zawodu u nas jestem na widoku wiec pewnie kotś uprzejmie doniósł ze gdzieś mnie widział 
