reklama

Grudniowe mamusie 2008

Aha, jeszcze jedno...

Marzycielko, pytia ma racje-postaw go przed faktem dokonanym. Kiedyś przeczytałam bardzo mądre słowa, że opieka nad dzieckiem to praca 24 h na dobę, bez weekendów i urlopu-i zawsze to powtarzam mojemu G. Z tym, że on to chyba rozumie...Trzymam kciuki, żebyś w końcu sobie odpoczęła.
 
reklama
Pytia, mała ma swój pokój zaraz koło nas, na początku płakała z przerwami pół godzinki, ja do niej nie podchodziłam bo wrzask był większy i dłużej trwał, teraz poznaje po płaczu czy faktycznie mnie potrzebuje czy tylko marudzi:tak:
 
witam:-)
wczoraj mialam okropny dzien caly spedzilam w lozku tak mnie glowa bolala ze niedadawalam sie do niczeo:no: mezowy myslal ze udaje bo co go o cos poprosilam to nawet nie ukrywal zlosci dopiero jak po poludniu na wymioty mnie wzielo to przepraszal:-D

malyw nocy nawet dobrze ale spal dzis zemna bo byam wykonczona i nie chcialo mi sie wstawac do łóżeczka:sorry2:

lece poczytac co tam u was;-)
 
Pytia, mała ma swój pokój zaraz koło nas, na początku płakała z przerwami pół godzinki, ja do niej nie podchodziłam bo wrzask był większy i dłużej trwał, teraz poznaje po płaczu czy faktycznie mnie potrzebuje czy tylko marudzi:tak:

No właśnie też mam wrażenie, że jak do niej przychodzę, to uspokajanie i zasypianie trwa jeszcze dłużej, a i tak zazwyczaj kończy się cycem, taka moja konsewencja :dry: Muszę chyba sie zawziąć i spróbować tak jak piszesz.
 
hey

Młoda ma tak zapchany nos , że oddycha przez usta.
Nie da sobie odciągnąć ani psiknąć woda morską..
Wyrywa się i drze jakbym jej krzywde robiła.
Kurde masakra.

Mi się nawet już nie chce nic tłumaczyć M.
Ja zrywam się z łóżka do Młodej raz dwa a ten jest taki rozlazły , że aż mnie skręca.
15 minut wstaje,, ziewa no kuźwa!!!:wściekła/y::wściekła/y:
 
marzycielko moj chyba jeszcze ai raz niewstal do malego zawsze sie tlumaczy ze cycka mu nie da pomijajac ze maly nie zawsze chce cycka ale ja juz sie do tego poprostu przyzwyczailam :-) czasami jak jestem wsciekla to mu mowie ze jak skoncze karmic a o nie bedzie wstawal do malego to sie skonczy rozwodem:-Dale to tylko w nerwach a tak naprawde to i tak wiem ze niebedzie wstawal do malego a i jeszcze sie tlumaczy ze musi sie przeciez do pracy wyspac a zawsze sie pytam co to bedzie jak ja pojde do pracy i tez bede musiala sie wyspac:sorry2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry