Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Trzymam za słowo i tez mam nadzieję, ze jakoś się to nasze ospałe ostatnio forum rozkręciOj Bliźniazku postaram się..... kurcze tylko cosik malo tutaj sie dzieje.. czas najwyższy rozruszac to forum....udanego wieczorka
buziaczki:*
Ale biedulki, niech szybko zdrowieją, bidniutki mój zięciuniu. Zdróweczka dla chłopaków i dla mamuśki teżByłam dzisiaj z małym na pogotowiu.
Dostał rozwolnienie (takiej zielonej, śluzowatej i śmierdzącej kupy jeszcze nigdy nie robił) potem zaczął wymiotować. Męża z firmy wywołałam i pojechalismy. okazało się, że to wirusówka jakaś. Namęczył się bidulek.
No a powrotną drogę to już ja prowadziłam auto bo mój mąż jak to mówi "umiera" , chyba ma też wirusówkę, do firmy już nie pojechał, tylko leży i jęczy. Jak się pytam co go boli to mówi, że wszytsko .
Było super, nieustająca imprezka, pyszne jedzonko, przecudny pokój, odlotowy basen, co się będę chwalicBlizniaczku opowiadaj!!!!

Jakoś daliśmy radę i się nie pozabijaliśmy, mało tego nawet sie nie kłóciliśmy.Blizniaki super że wyjazd udany. Czyli jednak nie pozabijaliście się z mężem podczas jazdy
Mi się wydawało że trzeba trochę dłużej trzymac ale pewnie to ma się też jakością trawy![]()
Mój pojechał do hiszpani w niedzielę wieczorem i jeszcze tam nawet nie dotarł, więc nawet nie mam info kiedyś będzie wracał.pogoda nie za ciekawa,pochmurno.W dodatku tak mnie boli kazda część ciała i kosteczka,że chyba będę leciała cały dzień na lekach:--(
W nocy mały się wyrywał ze snu co godzinkę...nie wiem coś mu dokuczało...a rano obudził się z katarkiem...już chyba 3 miesiące był spokój...i zaś,pewnie się wczoraj na spacerku przegrzał
ale zaraz Go czym prędzej wypędzimy
dzwonił mój D i powiedział,że jest ewentualność,że teraz zaś na weekend nie wrócą,bo roboty maja masęzałamka
Ano tak, jak masz ochotkę, to zapraszamBlizniaki żóbrówkę powiadasz ...![]()

Według mnie panele i na to ewentualnie tak jak pisze Kokusia jakiś dywanik.Dzis moje baby wraca do domu hihii już sie nie moge doczekac !!!!![]()
Dziewczynki moje koffane powiedzcie mi co jest lepsze, praktyczniejsze na podloge do dzieciowego pokoju wykladzina dywanowa czy panel???![]()
W BiałowieżyBliżnieczku witaj witaj moja kochana...a gdzie Ty byłas cio ,bo nie doczytalam ja chyba????
Proscizna, tylko musisz miec tą specjalną trawkę, wkłada sie jedną lub dwie trawki do zwykłej czystej wódki i na drugi dzień jest żubrówka
może sobie też zrobię
a gdzie takie trawki się kupuje? 

Odzywam się :-)![]()

duch 

Dzis moje baby wraca do domu hihii już sie nie moge doczekac !!!!![]()
Dziewczynki moje koffane powiedzcie mi co jest lepsze, praktyczniejsze na podloge do dzieciowego pokoju wykladzina dywanowa czy panel???![]()

Kokusiu Mari ostatnio wcinala zurawine....MOJA MAMA JAKPRZYSLALA PACZKE TO nam wsadzila....jak jej smakowalo...no w szoku bylam....a bulecze i plaki to Mari tez je....platki to nawet woli na sucho niz w mleczku......;/ dziwaczek moj kochany...
Jakie płatki dajecie dzieciuchom? Ja mojej jeszcze nie dawałam, ale kupiłam wczoraj Bebilon w płynie to mogłabym spróbować jej dać właśnie płatki.

AAAAAAAAA widzisz dobrze,ze piszesz...wiesz co ja kupowalam w marche u nas na wage...ale pewnie oni kupuja tez pakowane w wielkie torby.....i przyznam sie,ze nawet nie pomyslalam o zielarskim,a mam pod nosem doslownie.....Ja czytałam że te owoce są siarczkowane...suszone za pomocą siarki.... i dodawane są do nich konserwanty.... a w kilku paczkowanych znaleźli pleśnie i grzyby....ale ile w tym jest prawdy to ja nie wiem....też mam ochotę dać Zuzce ale wybiorę sie do zielarskiego i kupię takie suszone na słońcu....w każdym bądź razie czytałam że na pewno trzeba te suszone owoce myć przed jedzeniem.....
A ja się ostatnio naczytałam samych złych rzeczy o suszonych owocach
Jakie płatki dajecie dzieciuchom? Ja mojej jeszcze nie dawałam, ale kupiłam wczoraj Bebilon w płynie to mogłabym spróbować jej dać właśnie płatki.

to faktycznie łatwiznamoże sobie też zrobię
a gdzie takie trawki się kupuje?
![]()
Ja czytałam że te owoce są siarczkowane...suszone za pomocą siarki.... i dodawane są do nich konserwanty.... a w kilku paczkowanych znaleźli pleśnie i grzyby....ale ile w tym jest prawdy to ja nie wiem....też mam ochotę dać Zuzce ale wybiorę sie do zielarskiego i kupię takie suszone na słońcu....w każdym bądź razie czytałam że na pewno trzeba te suszone owoce myć przed jedzeniem.....
